Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
RSS
 

Archiwum kategorii ‘Opracowanie’

„STARY SZORSTKI KRZYŻ” W NOWYM KOŚCIELE

13 lut

Głęboka i piękna amerykańska pieśń pasyjna z początku XX wieku znajdująca się w naszym aktualnym Śpiewniku Ewangelickim z roku 2002 tak mówi:

Stary krzyż z roku 1906 w nowym kościele z roku 1995

Stary krzyż z roku 1906 w nowym kościele z roku 1995

Tam na wzgórzu wśród skał stary krzyż ongiś stał, symbol hańby, cierpienia i mąk…” [ŚE 163].

Gdy zbliżaliśmy się do zakończenia zasadniczych prac budowlanych i poświęcenia kościoła luterańskiego p.w. ap. Piotra i Pawła w Tychach, zastanawiałem się jak ma wyglądać ołtarz przyszłego kościoła?

Jaku luteranin uważałem, że głównym elementem powinien być duży krzyż, gdyż Lutrowa „teologia krzyża” (łac. „theologia crucis”) była mi zawsze bliska. Zresztą Apostoł Paweł jest podobnego zdania, gdy mówi: „My zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego? (1 Kor 1,23).

Marząc o tym, byłem zdumiony, gdy w czasie pewnej diecezjalnej konferencji księży Diecezji Katowickiej zwrócił się do mnie ks. proboszcz Józef Schlender z Parafii Pokój na Opolszczyźnie, z propozycją przekazania do nowo budującego się kościoła w Tychach (1987-1996) starego krucyfiksu. Ociągałem się z zobaczeniem tego krucyfiksu, gdyż uważałem, że do nowego kościoła nie może pasować stary krzyż. Okazuje się, że się pomyliłem. W końcu namówiony przez pewnego kolegę, znawcę antyków, abyśmy razem pojechali wreszcie do Pokoju i zobaczyli ten stary krzyż, zdecydowałem się z nim pojechać do Pokoju. Kiedyśmy zobaczyli ten krzyż na plebanii w Pokoju długo staliśmy przed nim w cichej zadumie i adoracji. Wtedy obaj powiedzieliśmy: tak, ten krzyż jest jakby wybranym do surowego, z cegły klinkierowej nowego kościoła ewangelickiego w Tychach.

W niedługim czasie wraz z ks. proboszczem Janem Badurą z Pszczyny pojechaliśmy po odbiór tego krucyfiksu. Był brudny od kurzu, posiadał liczne uszkodzenia, ale był piękny i wartościowy. Po konserwacji dokonanej Tychach przez krewnych pana kuratora Ernesta Adamusa, stanął w dniu 15 września 1995 r. w surowym, niedokończonym jeszcze kościele, w prezbiterium naszego kościoła, aby swą głęboką wymową pociągać do Chrystusa wszystkich którzy przed nim staną w cichej, modlitewnej zadumie i adoracji, pełnej uwielbienia dla Tego, który oddał Swoje życie za nasze grzechy.

Jaka jest więc jego historia?

Skąd się wziął ten krucyfiks, zanim trafił na plebanię w Pokoju, a potem do kościoła w Tychach?

Dokładną historię tego krucyfiksu przekazał mi pan Manfred Klisch z Seevetal (koło Hamburga) w Niemczech, pochodzący właśnie z Woskowic Górnych na Opolszczyźnie, gdy wraz z panem Stanisławem Maziarzem i jego małżonką odwiedzili kościół w Tychach.

Otóż krucyfiks tyski pochodzi z rodzinnej wioski pana Manfreda Klischa, z kościoła ewangelickiego w Woskowicach Górnych (przed II wojną światową – „Hennersdorf”) w powiecie Namysłów. Wieś ta kiedyś w przeważającej części była ewangelicka. W roku 1906 wybudowano tu duży murowany kościół ewangelicki, w którego ołtarzu umieszczono właśnie ten duży dębowy krzyż z piękną rzeźbioną w lipowym drzewie figurą Ukrzyżowanego. Kościół ten przetrwał nieuszkodzony II wojnę światową. Ostatnim nabożeństwem w tym kościele tuż po II wojnie światowej była niemiecka jeszcze konfirmacja siostry pana Manfreda Klischa, pani Gretel Klisch. Jednak z powodu nienawiści po II wojnie światowej do wszystkiego co niemieckie, w tym także i do wszystkiego co ewangelickie (w myśl szowinistycznej, fałszywej i jakże błędnej i krzywdzącej maksymy: „Ewangelik to Niemiec, a katolik to Polak”), kościół ewangelicki w Woskowicach Dużych został rozebrany prawdopodobnie w roku l947 (inne źródło podają, że w roku 1953!).

Jednak do zniszczenia krucyfiksu nie dopuścił mieszkaniec Woskowic Górnych, wyznania rzymsko – katolickiego, pan Antoni Maziarz (zmarł w roku 1970), który zabrał ołtarzowy krucyfiks i przechował go w sianie na strychu swojego domu żywiąc nadzieję, że jeszcze kiedyś wróci on do jakiegoś kościoła ewangelickiego.

Po upadku totalitaryzmu w Polsce, na Wielkanoc 1994 roku do Woskowic Górnych na groby swoich rodziców przyjechał dawny jej mieszkaniec wspomniany już pan Manfred Klisch, nawiązał kontakt z wnukiem pana Antoniego Maziarza, z panem Stanisławem Maziarzem i jego rodziną, którzy powiedzieli mu, że u nich na strychu od 50 laty ukryty jest krucyfiks z dawnego kościoła ewangelickiego w Woskowicach Górnych. W dniach przed Wszystkimi Świętymi 1994 r. państwo Maziarzowie byli gotowi oddać ten krucyfiks prawowitym właścicielom. Pan Manfred von Klisch chciał w dowód wdzięczności przekazać rodzinie, która przez 50 lat przechowała ten krucyfiks w swoim domu, jakieś wynagrodzenie, ale wtedy z ich ust usłyszał słowa: „Nie sprzedajemy Jezusa Chrystusa! Za Niego nie wolno nam brać żadnych pieniędzy, bo byśmy wtedy podobni byli do Judasza!”

Krucyfiks trafił na plebanię w Pokoju, gdzie również znajduje się zabytkowy kościół ewangelicki, a stamtąd w sierpniu 1995 roku do Tychów. W dniu 25 września 1995 r., jeszcze nie wykończony kościół wraz z zabytkowym krucyfiksem został poświęcony przez ks. biskupa Jana Szarka, ówczesnego zwierzchnika naszego Kościoła w Polsce.

W Dziękczynne Święto Żniw w roku 1996 pan Manfred Klisch i pan Stanisław Maziarz z Małżonką przyjechali do kościoła w Tychach, aby zobaczyć krucyfiks z Woskowic Górnych w nowym kościele ewangelickim w Tychach. Kiedy zapytałem Pana Stanisława o wynagrodzenie, wtedy usłyszałem te same słowa, które przed trzema laty usłyszał z jego ust pan Klisch. Niech więc te słowa zapisane na tych kartach będą wyrazem głębokiej wdzięczności zarówno mojej, jak i moich byłych, miłych parafian z Tychów, dla wszystkich, którzy uratowali ten krucyfiks i przyczynili się do umieszczenia go w naszym nowym kościele w Tychach. Niech on zawsze nam przypomina, że krzyż jest wieczny, że krzyż przetrwa wszystkie burze dziejowe, że „W krzyżu cierpienie, w krzyżu zbawienie! W krzyżu miłości nauka” dla wszystkich chrześcijan.

Wiedział o tym Marcin Luter – „wytrawny teolog, doskonały biblista” – jak go nazwał Arcybiskup prof. dr Alfons Nossol. Marcin Luter bowiem powiedział znamienne słowa: „Crux probant omnia” – „krzyż jest próbą wszystkiego”, „krzyż wszystko wypróbuje”, „krzyż jest probierzem wszystkiego”. Dlatego: „Ave Crux spes unica – Bądź pozdrowiony krzyżu jedyna nadziejo!”

(ks. Jan Gross)

 

Od KONFLIKTU DO KOMUNII

09 lut

Pragnę gorąco polecić bardzo ciekawą broszurę p.t. „OD KONFLIKTU DO KOMUNII” jako „luterańsko-katolickie upamiętnienie Reformacji w 2017 roku – Raport luterańsko-rzymskokatolickiej Komisji Dialogu ds. Jedności.” Broszurę wydało Wydawnictwo „WARTO”. Można ją nabyć w Księgarni „Warto” w Cieszynie przy ul. Wyższa Brama.

W raporcie tym zawarta jest w 245 punktach nauka obydwu Kościołów w czasach Reformacji, po II Soborze Watykańskim, jak również współczesne spojrzenie na rozbieżności jak i zgodności. Szczególnie ciekawe jest spojrzenie na naukę o sakramentach świętych, głównie Eucharystii, Wieczerzy Pańskiej, Sakramentu Ołtarza, jak i na urząd Kościoła, który jest w obydwu Kościołach  uważany jako urząd pochodzenia Boskiego (178). Wyraźnie rozgraniczone jest „powszechne kapłaństwo wszystkich wierzących” otrzymane w chrzcie świętym od urzędu zwiastowania Słowa Bożego i sprawowaniu Sakramentów świętych otrzymanego przez ordynację.

 

PAMIĄTKA UMARŁYCH – 1 LISTOPADA

02 lis
CZY LUTERANIE MOGĄ MODLIĆ SIĘ ZA UMARŁYCH?


To pytanie stawia często wielu ewangelików – luteran, ale także bracia i siostry innych konfesji. W Biblii nie ma takiego zakazu, ani nakazu.
Ale w jednej w niekanonicznych ksiąg biblijnych, które …nie weszły do protestanckiego kanonu Biblii, ale o których ks. dr Marcin Luter powiada, ze można z pożytkiem czytać, które były w ewangelickich wydaniach Biblii i dzisiaj znowu do nich wracają jako „dodatek” jest na ten temat jest jasna wypowiedz. Mianowicie czytamy w Księdze Machabejskiej w rozdziale 2 i w wierszach 12, oraz od 43 do 46 takie słowa:
„A tak świętą i zbawienną jest rzeczą modlić się za umarłych, aby byli od grzechów rozwiązani.”
Słowa te poprzedza tekst, który mówi o dzielnym mężu imieniem Judas, który zarządził składkę, aby za te pieniądze złożono ofiarę w Jerozolimie za grzechy zmarłych, którzy zginęli na wojnie, nie porzucając jednocześnie myśli i nadziei o ich zmartwychwstaniu.
Kościół katolicki uznał, że taką ofiarą za grzechy żywych, ale i umarłych jest Eucharystia – Wieczerza Pańska, którą w sposób bezkrwawy składa kapłan we mszy świętej.
Tego nie zaakceptowała Reformacja XVI wieku. Dlatego tej sprawie jasno i wyraźnie poświęcono artykuł w Apologii Konfesji Augsburskiej, czyli w Obronie Wyznania Augsburskiego, artykuł „O mszy za umarłych” (polskie wydanie str. 311, czeskie wydanie str. 249). Są tu zawarte słowa, które z punktu widzenia luterańskiego problem zupełnie rozwiązują:
„… scimus veteres loqui de oratione pro mortuis…”, co znaczy po polsku: „To wiemy, że dawni autorowie mówią o modlitwie za umarłych, KTÓREJ NIE ZAKAZUJEMY, lecz nie godzimy się na odprawianie Wieczerzy Pańskiej ZA umarłych na podstawie samego jej dokonania (ex opere operato)”.
Wśród naszych wiernych istnieje nieraz pewne nieporozumienie dotyczące modlitwy za umarłych. Coś innego bowiem jest modlić się za umarłych, a cos innego sprawować mszę jako ofiarę przebłagalną z Ciała i Krwi Pańskiej za dusze umarłych.
Luteranizm powiada więc: jest dozwolone modlić się za umarłych i jest niedozwolone za nich składać we mszy św. Ofiarę z Ciała i Krwi Pańskiej. Jest tu wielka różnica pomiędzy jednym a drugim.
Dlaczego miałbym jednak zapomnieć w modlitwie zarówno dziękczynnej, jak i błagalnej o kimś kto był mi drogi i bliski, kogo kochałem, kto tak wiele w życiu uczynił dla mnie. Dlaczego miałbym w modlitwie zapomnieć za tych, którzy nagle odeszli z tego świata, którzy zginęli w wypadkach i katastrofach? Jeśli za nich modliłem się za życia, dlaczego miałbym o nich zapomnieć gdy z tego świata już odeszli? Tym bardziej jeśli księgi
wyznaniowe luteranizmu, które są dla nas „kluczem” do lepszego zrozumienia Pisma Świętego, tego nam nie zakazują?
Księgi wyznaniowe luteranizmu zakazują po prostu nie modlitwy za umarłych, lecz składania za nich ofiary mszy św. Dlatego luteranie nie powinni pozwalać, aby za nich po ich śmierci, lub za innych umarłych luteran odprawiano mszę św. Katolicką. Bo taka myśl jest obca
duchowi luterańskiemu, gdyż jedyna ofiarę, która nigdy nie może być powtórzona w sposób bezkrwawy, jest krwawa ofiara Pana Jezusa na krzyżu Golgoty za nasze grzechy. Kto tą ofiarę za życia przyjmował, ten i po śmierci będzie zbawiony, jak mówi Apostoł Paweł do zboru w Tesalonikach: „A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei.” (1 Ts 4,13)
Ofiara, którą Pan Jezus złożył na krzyżu Golgoty jest ofiarą za żywych i dla żywych.
Dlatego luteranizm nie wyklucza w czasie pogrzebu sprawowania Komunii Świętej dla żywych, dla tych, którzy pozostali, którzy są zasmuceni, którzy potrzebują umocnienia i pocieszenia.
Dwaj wielcy luteranie, którzy żyli na przełomie XX i XXI wieku, a więc w naszych czasach, którzy byli moimi Przyjaciółmi, mieli to pragnienie, aby w czasie ich pogrzebów, odbyła się Eucharystia dla ich rodzin, wokół ich trumien. Mieli to życzenie aby „Kościół ziemski” (eccelsia terrena) połączył się z „Kościołem niebiańskim” (eccelsia coelestis) w wielkim uwielbieniu majestatu Bożego: „Święty, święty, święty…”
Byli to:
1. ks. biskup prof. dr Joachim Heubach (zm. 29 X 2000 r. w Fissau / Eutin), biskup Kościoła Krajowego Schaumburg – Lippe, oraz przewodniczący Luterańskiej Konferencji Liturgicznej Niemiec i później prezydent Martin-Luther-Bund (Związku Marcina Lutra) w Erlangen, oraz
2. ks. biskup prof. dr Christian Zippert (zm. 15 VIII 2007 r. w Marburgu), członek i „starszy” Bractwa Archanioła Michała, długoletni członek Luterańskiej Konferencji Liturgicznej Niemiec i biskup Kościoła Krajowego w Kassel.
Tak pisała małżonka biskupa J. Heubacha, pani Hildegarda Heubach (również córka luterańskiego biskupa Reinharda Westera (1947–1967) ur. w Elberfeld 2. czerwca 1902 r., zm. 16. czerwca 1975 r. w Eutin) w liście do przyjaciół (także i do mnie) z dnia 12 grudnia 2000 r. o pogrzebie swego męża:
„ … Było to piękne nabożeństwo (pogrzebowe), które mogliśmy przeżyć w Eutin w kościele św. Michała. Wielkie zgromadzenie zborowe, które jeszcze raz razem z nami świętowało Wieczerzę Świętą, podczas której trumna z Achimem stała w centrum. Taka bowiem była suma jego nauki…” Tego życzył sobie w swoim testamencie, gdyż „Ciało i Krew Jezusa Chrystusa strzeże nas do życia wiecznego.”
A o pogrzebie biskupa Christiana Zipperta czytamy, że odbył się w niedzielę, dnia 19 sierpnia 2007 r. w ogromnym kościele św. Elżbiety w Marburgu i zgodnie z jego testamentem żona rodem z Katowic, dzieci i rodzina, oraz wielu przyjaciół i wiernych przystąpiło w czasie pogrzebu do Komunii Świętej.
Tak więc Sakrament Ołtarza sprawowany w Kościele Luterańskim w czasie pogrzebu jest posileniem dla zasmuconych, a nie ofiarą za zmarłego. Tu teologia luterańska i katolicka różnią się zasadniczo.
Komunii Św. jako posilenia dla żywych Kościół nasz nie odmawia pozostałej rodzinie.
Dlatego też przy wspomnieniach umarłych po 40 dniach (6 tygodniach), po roku lub po roku liczonym od 6 tygodni po pogrzebie, czyli roku i 6 tygodniach, często wspominający swoich zmarłych dla swego posilenia duchowego przystępują do Sakramentu Ołtarza.
Także w naszych Agendach pogrzebowych i śpiewnikach kościelnych [ŚE 901-955} znajduje się wiele modlitw i pieśni za tych, którzy odeszli. Są to niekiedy modlitwy dziękczynne za ich życie, ale też i modlitwy przyczynne o ich zbawienie.
Wspomnijcie wraz w swych modłach nas, przed Panem chcemy wspomnieć was”. [ŚE 955]
 

18 ROCZNICA POŚWIĘCENIA KOŚCIOŁA W TYCHACH

05 paź

(Kościół ewangelicko-augsburski św. ap. Piotra i Pawła w Tychach, ul. Biskupa Juliusza Burschego 20)

W tegoroczne Dziękczynne Święto Żniw, dnia 6 października 2013 r. Parafia Ewangelicko-Augsburska w Tychach obchodzi 18 rocznicę poświęcenia swego kościoła św. ap. Piotra i Pawła przy ulicy Biskupa Juliusza Burschego 20. Uroczystym nabożeństwem dziękczynnym, w czasie którego kazanie wygłosi NPW ks. biskup Tadeusz Szurman, zwierzchnik Diecezji Katowickiej, rozpocznie się o godzinie 10.30 uroczystość dziękczynna, a po nabożeństwie piknik parafialny.

(Prezbiterium kościoła ap. Piotra i Pawła w Tychach. Foto: Jan Szturc)

Kościół jeszcze nie zupełnie dokończony w budowie był poświęcony przed 18 laty, dnia 25 września 1995 r. przez zwierzchnika Kościoła NPW ks. biskupa dr. Jana Szarka w dzień jego 35 rocznicy ordynacji. W tym doniosłym akcie towarzyszyli Biskupowi Kościoła: ks. biskup Rudolf Pastucha, biskup katowicki, ks. biskup Paweł Anweiler, biskup cieszyński, oraz miejscowy duszpasterz i budowniczy kościoła ks. radca Jan Gross z Mikołowa. W uroczystości wzięły udział setki parafian i współwyznawców, gości ekumenicznych i księży.

Kamień węgielny pod budowę kościoła poświęcił i położył ówczesny zwierzchnik Kościoła NPW ks. biskup dr Janusz Narzyński w dniu 28 listopada 1987 r., a więc przed 26  laty.

Wtedy to ks. biskup Janusz Narzyński rozpoczął swoje kazanie znamiennymi słowami: „Po raz trzeci przystępujemy tu w Tychach do budowy ewangelickiego życia religijnego” nawiązującymi do całej tragicznej historii parafii tyskiej sięgającej czasów Reformacji, czyli do roku 1568.

(Wejście na chór w kościele w Tychach. Foto: Jan Szturc)

W  ciągu dziejów istnienia ewangelicyzmu w Tychach proboszczami byli i są następujący księża:

1. Samodzielna pierwsza  Parafia w Tychach:

  • ks. Zygmunt Gliński 1577-1594
  • ks. Stanisław Pratalanus [Łącki] 1595-1600
  • ks. Grzegorz Andricus [Jędrzejczyk] 1601-1614
  • ks. Grzegorz Divitis [Widera] 1614-1629

2. Filiał parafii w Mikołowie (proboszczowie – administratorzy byli proboszczami w pobliskim Mikołowie):

3. Parafia w Tychach (administratorzy: proboszczowie parafii w Mikołowie):

GALERIA ZDIĘĆ Z POŚWIĘCENIA KOŚCIOŁA – 25 IX 1995 R.:

(Foto: Zbigniew Burda)

Orkiestra Kopalni Węgla Kamiennego „Bolesław Śmiały” w Łaziskach Średnich

Księża wnoszą do nowego kościoła naczynia komunijne i chrzestne

Uroczystość poświęcenia przed kościołem

Biskup Diecezjalny Ks. Rudolf Pastucha wita zgromadzonych w imieniu Diecezji i odczytuje Psalm 24

Biskup Diecezjalny życzy Parafii i nowemu kościołowi aby był „światłością świata” i wręcza na pamiątkę Paschał – świecę chrzcielną.

Budowniczy kościoła Jan Kędzior wręcza proboszczowi Parafii klucze nowego kościoła, które je wręcza z kolei Biskupowi Kościoła z prośbą aby kościół otworzył i poświęcił.

Biskup Kościoła Ks. Jan Szarek  dokonuje uroczystego otwarcia kościoła ap. Piotra i Pawła w Tychach.

 

PRZED WYBORAMI PROBOSZCZA W GOLESZOWIE

04 paź

Czterdzieści lat minęło w dniu 2 września 2013 r. od ordynacji na księdza ewangelickiego obecnego proboszcza goleszowskiego ks. radcy Romana Dordy (ordynował ks. biskup prof. dr Andrzej Wantuła), który zaraz po ordynacji objął w Goleszowie stanowisko wikariusza po ks. Janie Gross, który u boku ks. proboszcza Tadeusza Terlika był blisko 11 lat wikariuszem tejże parafii. Ks. Roman Dorda był od listopada 1973 roku aż do nagłej i niespodziewanej śmierci ks. konseniora Tadeusza Terlika tzn. do dnia 26 stycznia 1992 r. wikariuszem, a następnie proboszczem pomocniczym parafii goleszowskiej, a po śmierci ks. Tadeusza Terlika został jej proboszczem od roku 1993 tzn. przez 20 lat (także 20 lat był wikariuszem i proboszczem pomocniczym). Nadszedł czas emerytury dla ks. radcy Romana Dordy, proboszcza goleszowskiego (65 lat).

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Stąd też Parafia w Goleszowie zgodnie z ZPW i Regulaminem Parafialnym KEA w RP przystąpiła do procedury wyborów nowego proboszcza, poprzez ogłoszony przez Konsystorz wakans na tym stanowisku.

Na prośbę przedstawicieli Rady Parafialnej i niektórych parafian, na wakujące stanowisko zgłosiło się dwóch kandydatów:

  1. Ks. mgr Marcin Brzóska, proboszcz Parafii w Świętochłowicach i proboszcz administrator Parafii Wirku w Diecezji Katowickiej,

oraz:

  1. Ks. mgr Adam Glajcar, proboszcz administrator Parafii w Częstochowie z filiałem w Lublińcu w Diecezji Katowickiej.

Wybory nowego proboszcza w Goleszowie odbędą się w niedzielę, dnia 27 października 2013 r. Poprzedzone zostaną nabożeństwami (godz. 9.00) odprawionymi przez Kandydatów oraz przedstawienie się Kandydatów zborowi w Goleszowie:

- w niedzielę, dnia 13 października 2013 r. nabożeństwo w Goleszowie odprawi ks. Marcin Brzóska.

- w niedzielę dnia 20 października 2013 r. nabożeństwo odprawi ks. Adam Glajcar.

***

Biuro Informacyjne Kościoła [BIK] w dniu 21 października 2013 r. donosi:

„W trakcie trwania procedur wyborczych na urząd proboszcza Parafii w Goleszowie z kandydowania na to stanowisko zrezygnował ks. Marcin Brzóska.
Po dogłębnej analizie aktualnej sytuacji w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Goleszowie oraz po rozpatrzeniu pisma Rady Parafialnej i zapoznaniu się z opinią Rady Diecezjalnej Diecezji Cieszyńskiej, Konsystorz zamknął procedurę wyborczą na proboszcza parafii bez przeprowadzenia wyborów na to stanowisko.
Konsystorz, przeniósł ks. Romana Dordę na emeryturę z dniem 21 października 2013 r. i jednocześnie powołał ks. dr Adriana Korczago na proboszcza administratora parafii. Administrator parafii będzie służył w Goleszowie do momentu przeprowadzenia nowych wyborów.”

W niedzielę, dnia 20 października 2013 r.  kazanie w czasie nabożeństwa o godz. 9.00 wygłosił Zwierzchnik Kościoła  NPW Ks. Biskup Jerzy Samiec, który osobiście podał do wiadomości parafian powyższe najnowsze wiadomości dotyczące Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Goleszowie.