Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
RSS
 

Ks. Jan Gross: „INTROIBO AD ALTARE DEI”

01 lut

Przystąpię do Bożego Ołtarza, do Bożej radości i mojego wesela.

WSTĘP

Tymi słowami psalmu 43,4 pragnę rozpocząć nasze spotkanie zakrystianów, kościelnych i księży Diecezji Katowickiej.

Od samego początku chrześcijaństwa były różne urzędy posługiwania Słowem Bożym i Sakramentami Świętymi. O tym mówią listy apostolskie. Jest nawet powiedziane, że urzędy pochodzą z ustanowienia Bożego.
W starożytnym i średniowieczny Kościele pierwszym z tzw. czterech niższych święceń kapłańskich był tzw. „ostiariat”. Ostiariusz otrzymywał wtedy od biskupa klucze kościelne, którymi miał zawiadywać i przygotowywać kościół do nabożeństwa. Poprzez wieki jednak ten urząd duchowny „ostiariusza” po prostu się zsekularyzował do tego stopnia, że pewni ludzie nawet z lekceważeniem patrzą na sprawujących tę ważną w Kościele funkcję.

Od pierwszych wieków chrześcijaństwa nabożeństwo nie było tylko domeną jednego człowieka. W służbie Bożej czynny udział brało zawsze wiele ludzi. W Kościele luterańskim przez liturga, kaznodzieję i lektora zwiastowane jest Słowo Boże i przekazywana jest łaskawa wola Boża jak poprzez kanały łaski Bożej, którymi są Słowo Boże i Sakramenty Święte. Zbór odpowiada Bogu poprzez modlitwy i pieśni pochwalne, a pomocą w tym jest organista i kantor. Ale niewidzialną osobą, która przed nabożeństwem przygotowuje kościół do służby Bożej jest kościelny. W zależności od kraju i miejscowych zwyczajów jest różnie nazywany np. zakrystianin ponieważ przygotowuje zakrystię i ołtarz do Służby Bożej. Były też czasy, zwłaszcza w dawnej Polsce, że kościelnego bez pejoratywnego zabarwienia nazywano „dziadem kościelnym”, ponieważ był nim zazwyczaj starszy pan, lub po prostu – dziadek. W Niemczech kościelny dawniej był nazywany „kirchendiener”, a więc sługa kościelny, a dzisiaj raczej używa się nazwy „kiister” . Słowo to pochodzi z języka łacińskiego „custos” a oznacza „stróż”. Chodzi o to, że kościelny jako kustosz mienia kościelnego ma nad tym mieniem stróżować, troszczyć się jak o własne mienie. Niemcy i Szwajcarzy znają jeszcze inne określenia tej służby kościelnej, a mianowicie: „Kirchvater”’ („ojciec kościelny”), „Sakrist”, „Sigrist” – „zakrystianin” albo też „Mesner” od łacińskiego „mansionarius” co oznacza: „zarządca domu”.

Te wszystkie określenia tej bardzo ważnej służby kościelnej mówią nam dobitnie o tym kim ma być kościelny.

Niemcy mówią, że kto sprawuje jakikolwiek urząd kościelny ten ma „Wiirde” i „Biirde”, a więc „szacunek” i „ciężar”. To dotyczy także księży, zwłaszcza sprawujących urzędy kościelne. Niestety, niektórzy chcieliby mieć tylko „Wiirde” – szacunek, a zapominają o wielkim nieraz ciężarze odpowiedzialności jakim jest „Biirde”, czyli ciężar.

Ale urząd kościelnego to nie tylko ogromny ciężar obowiązków lecz także i godność. Czy to nie jest wielką godnością być kościelnym w starym zabytkowym kościele, służyć zborowi, księdzu czy biskupowi do nabożeństwa? Czy to nie jest godnością mieć do czynienia z rzeczami świętymi? Dlatego kiedyś kościelny zwłaszcza w krajach skandynawskich na swoje codzienne ubranie zakładał podobnie jak ksiądz specjalną szatę kościelnego.

Urząd kościelnego także i dzisiaj jest tak samo ważny i potrzebny jak i kiedyś.

Dziś często kościelnymi są także kobiety. Czy to dobrze, czy źle? Najlepiej gdyby oboje razem mogli służyć, ponieważ są sprawy, z którymi lepiej upora się kobieta (np. pranie bielizny ołtarzowej, sprzątanie kościoła), a z drugiej strony są tak ciężkie prace, że wykonać je może tylko mężczyzna.

Kościelny niezależnie od tego czy jest to mężczyzna czy kobieta, powinni odnosić się do zborowników z szacunkiem i godnością, a nie z opryskliwością i z niechęcią. Ich stanowisko powinno zawsze być lojalne w stosunku do księży, jak ich rodzin i Rady Parafialnej. Z drugiej strony i oni powinni być w stosunku do kościelnych uprzejmi, wyrozumiali, nawet wtedy gdy muszą być wymagający i nie traktować ich jako swoich służących, lecz darzyć ich szacunkiem i serdecznością jako tych, którzy pracują z rzeczami świętymi. To samo dotyczy także organistów. Znany ewangelicki teolog ks. profesor dr Koeberle mówi, że w Parafii winna być serdeczna i szczera współpraca pomiędzy księżmi, kościelnym i organistą.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ KOŚCIELNEGO

Kościelny podobnie jak i duchowny odpowiedzialny jest nie tylko przed Bogiem za wykonywana pracę w zborze, ale także jest odpowiedzialny przed Radą Parafialną i proboszczem, którzy go zatrudnili do pielęgnowania i utrzymywania w czystości kościoła raz z jego wszystkimi przyległościami. On czy ona są odpowiedzialni za przygotowanie kościoła na wszystkie nabożeństwa oraz czynności kościelne. Chodzi o to aby wszystko było w porządku, mogło się dziać bez przeszkód i ciszy. Kościelny podobnie jak ksiądz i organista, czy jeszcze lektor i kantor, odpowiedzialni są za to aby nabożeństwo naprawdę było piękne, jak mówi psalmista, aby ludzi pociągało, a nie odpychało. Do tego potrzebne jest umiłowanie sprawy Bożej i Domu Bożego , ale także dokładność, umiłowanie porządku i troska o to co jest święte.

Kościelny ma zawsze cos do czynienia nawet tedy gdy nie ma nabożeństwa. Wtedy troszczy się o czystość naczyń świętych używanych do Sakramentów Świętych, aby tzw. paramenta były czyste i uprasowane, zwłaszcza gdy po dłuższym czasie nieużywania mają być znowu użyte, aby wszystko w kościele zawsze było na swym miejscu. W lecie kosi trawę, na jesieni i na wiosnę zbiera liście z drzew, a w zimę musi odgarnąć śnieg. Kościelny więcej widzi i słyszy niż przeciętny zborownik. Do tego zobowiązuje go jego służba. Zresztą zarówno ksiądz jak i zbór maja zaufanie do swego kościelnego i wierzą, że wszystko co mu zostało zlecone będzie też wykonane. Niezależnie od tego ksiądz jak i każdy zborownik powinien współdziałać z kościelnym i być mu pomocą.

Codzienną modlitwą księdza i kościelnego powinny być słowa Psalmu 26; 27 i 84, a zwłaszcza te słowa:

„PANIE, miłuję dom, w którym mieszkasz i miejsce, w którym przebywa Twoja chwała.

O jedno proszę PANA, o jedno zabiegam, bym mógł mieszkać w domu PANA po wszystkie dni mojego życia, abym doświadczył łaski PANA i mógł cieszyć się Jego świątynią.

Lepszy jest jeden dzień w Twoich przedsionkach niż tysiąc innych.

Ole stać na progu domu mojego Boga niż przebywać w namiotach grzeszników.”

ZADANIA KOŚCIELNEGO

Budynki kościelne:

Zazwyczaj nasze parafie posiadają wiele budynków kościelnych, a przede wszystkim jest to: kościół, plebania, nieraz dom parafialny czy kaplica cmentarna.

Najważniejsze z nich to kościół i kaplica. Pierwszorzędnym zadaniem kościelnego jest troska o te budynki.

KOŚCIÓŁ – KAPLICA: to miejsca zgromadzania Ludu Bożego. Marcin Luter poświęcając pierwszy luterański kościół opodal Wittenbergi w Torgau powiedział tam znamienne słowa, aby się tu nic innego nie działo, jak tylko aby PAN Chrystus przemawiał do zboru w Słowie Bożym, a zbór aby odpowiadał Mu w psalmach, hymnach i pieśniach nabożnych. Kościół to miejsce liturgiczne, to miejsce na którym w Słowie i Sakramentach Świętych przychodzi do nas nasz PAN. Dlatego to miejsce musi być zawsze czyste i godne, o każdej porze dnia i nocy musi być zdatne do użytku. W kościele lub kaplicy nie mogą być pozostawione na następny dzień do usunięcia przedmioty do utrzymania porządku, zeschłe kwiaty i t.p. Do dotyczy ołtarza, ambony, chrzcielnicy, organów, ale także całej nawy kościelnej, a więc ławek i podłogi dywanów i chodników. Dlatego kościelny potrzebuje specjalnego miejsca gdzie może przechowywać środki i przedmioty do sprzątania kościoła. Nie może to być zakrystia, ani miejsce za lub pod ołtarzem. Miejsce to powinno być zawsze zamknięte, do niego nie powinien mieć dostępu nikt zewnątrz i w miarę możliwości i tam powinien być porządek i czystość. Tu przechowuje się także wszystkie wazony do kwiatów, które powinny być zawsze czyste. Przedmioty, których nie można już użyć należy czym prędzej wyrzucić na śmietnik bez żalu, że „to się może jeszcze przydać”.

Kościół powinien być sprzątany gruntownie co tydzień, wówczas nie potrzeba jakiegoś specjalnego gruntownego sprzątania na święta. Zwłaszcza w okresie kiedy mamy do czynienia ze wzmożoną pajęczyną, o tym należy pamiętać aby co tydzień została zebrana z miejsc, na których osiadają pająki.

ZAKRYSTIA: Jest ważnym miejscem w kościele. Tu bowiem przygotowują się wszyscy, którzy w szczególny sposób biorą udział w nabożeństwie.

Jej wyposażenie: szafa, w której mają miejsce szaty liturgiczne. W naszym Kościele zgodnie z aktualną Pragmatyką Służbową do szat liturgicznych należą:

Czarna toga z białą befką pod szyją,

biała komża cieszyńska kroju „gotyckiego ornatu” (tzw. „alba silesiana” – „alba śląska”) założona na togę,

oraz najstarszy strój liturgiczny chrześcijan tj biała alba (tunika) sięgająca do kostek, na niej założona jest kolorowa stuła (łac. „stola”). Alba może być przewiązana sznurem, czyli tzw. „cingulum”.

Alba to strój chrzestny pierwszych chrześcijan noszony przez nich przez cały tydzień od Wielkiej nocy do Niedzieli Quasimodogeniti zwanej u nas także dlatego „Niedzielą Białą”. Jedynie stuła jest oznaką godności biskupa, prezbitera (księdza) lub diakona. Podczas gdy toga na wzór reformowany używana jest przede wszystkim w Europie Środkowej, biała alba ze stułą lub nawet z kolorowym ornatem lub kapą używane są przez luteran w krajach skandynawskich, w niektórych krajach europejskich oraz w Afryce, Indiach, Ameryce, Australii. W wielu krajach, także w niektórych parafiach w Polsce konfirmanci ubrani są w alby (konfirmacja jest przypomnieniem Chrztu Świętego).

W szafie znajdują się także paramenta czyli tzw. antependia – w pięciu lub nawet siedmiu kolorach nakrycia ozdobne ołtarza, ambony, pulpitu i nieraz także chrzcielnicy.

W szafie znajdują się także wszystkie księgi liturgiczne:

Biblia, która jest źródłem naszej wiary.

Agendy – porządki nabożeństw i czynności kościelnych,

Lekcjonarz, biblijne czytania niedzielne i świąteczne

Śpiewnik Ewangelicki,

Obrusy ołtarzowe, paramenty i chorągwie kościelne.

Ksiądz ponadto przynosi z kancelarii księgę ogłoszeń i konspekt kazania.

Tace lub inne przybory do zbierania kolekty (zbierają członkowie Rady Parafialnej, oni też zarówno od drzwi jak też i od ołtarza przejmują ofiarę lub kolektę!)

Apteczka z najpotrzebniejszymi lekarstwami pierwszej pomocy, czysta i świeża woda

Zakrystia może być przyozdobiona obrazami (ale nie przysłowiowym kiczem), porterami proboszczów. Na ścianie powinna wisieć oprawiona w ramę modlitwa ks. dr. Marcina Lutra lub modlitwy agendarne zmawiane na początku lub na końcu nabożeństwa. Byłoby dobrze aby każdej zakrystii wmurowana była kasa pancerna, w której znajdują się naczynia święte:

kielich i patena,

dzban komunijny i puszka („cyborium”),

oraz naczynia chrzestne: misa chrzestna, dzban, muszla do chrztu

do ślubu: patera na obrączki

Naczynia święte powinny być otoczone szczególnym szacunkiem i troską, ponieważ przez poświęcenie zostały one wyłączone z tego co jest „profanum”, a przeznaczone dla rzeczy świętych („sacrum”). Ks. dr Marcin Luter uważał, ze to co „przeznaczone jest na Służbę Bożą, niech będzie kosztowne”, bo tam „gdzie jest Ewangelia głoszona, tam mieszka Bóg (…) i tam jest Dom Modlitwy (….) Domem Modlitwy staje się nie przez mury, ale przez Słowo, w którym Bóg do nas przemawia”.

Dlatego też wszystkie naczynia i sprzęty święte powinny być zawsze czyste (czyszczone w zależności od materiału z jakiego są zrobione, odpowiednimi środkami czystości), błyszczące, odkażone odrobiną spirytusu.

W Szwecji widziałem jeszcze oprócz normalnego wodociągu z ciepłą wodą i zlewu, także mały zlew, którego odprowadzenie nie idzie do kanalizacji, tylko do ziemi pod kościołem. Tu wlewa się wyłącznie wszystkie pozostałości z Sakramentów Świętych (wino konsekrowane z kielicha i woda po chrzcie świętym). Pomyślmy czy u nas, w naszych zakrystiach nie można by tanim kosztem takiego czegoś wprowadzić? (W Tychach w nowym kościele już to istnieje!)

Ważnym miejscem w zakrystii jest krucyfiks lub mały ołtarz przy którym przed nabożeństwem wszyscy mogą się skupić i pomodlić (patrz: zakrystia w Chorzowie w kościele im. Marcina Lutra przy ul. Powstańców). Widziałem w Szwecji w każdej zakrystii jeśli nie było ołtarza, był stół nakryty białym obrusem, stał krucyfiks i dwie zapalone świece. Na środku stołu stały przykryte naczynie komunijne, które stąd w uroczystej procesji przez księdza i kościelnego (kościelną) na początku nabożeństwa niesione zostały do kościoła na ołtarz. Świece w zakrystii natomiast paliły się aż do zakończenia nabożeństwa.

Po za krucyfiksem pogrzebowym , zeszytem, długopisem, zeszytem, w którym kościelny dokonuje zapisu frekwencji na nabożeństwie, komunikantów i t.p. w zakrystii nie powinno być niczego innego. Zakrystia nie jest bowiem zbiorem rupieci (Niemcy powiadają: „Sie ist keine Rumpelkammer”). Wielką wagę do wyglądu zakrystii jak również w ogóle do liturgii przykładał wielki założyciel misji wewnętrznej i diakonii w Bawarii ks. Wilhelm Lohe. Uważał, że zakrystia jest czymś więcej niż kaplica jeśli jest czysta i uroczyście przyozdobiona na spotkanie z Chrystusem.

OŁTARZ: Wszystkie religie i wszystkie kulty w swoim centrum posiadają ołtarz. Tak było także w Izraelu. Ołtarz był miejscem ofiary. Z kultu żydowskiego zarówno Kościół Zachodni jak i Wschodni uczynił z ołtarza także miejsce ofiary. Zwłaszcza kulcie rzymsko – katolickim gdzie Eucharystia stała się ofiarą składaną przez kapłana za grzechy żywych i umarłych, ołtarz był miejscem ofiary, choć tak nie było w pierwotnym chrześcijaństwie gdzie w roku 200 Tertulian naprzeciw wszystkim pogańskim kultom wołał: „My nie mamy żadnego ołtarza!”

Chrystus bowiem był wystarczającą i jedyną ofiarą za grzechy całego świata, a ołtarzem stał się Jego krzyż na Golgocie. Dlatego prawdziwy Kościół Nowego Testamentu nie zna ofiarnictwa. Natomiast Wieczerza Pańska sprawowana była na stole. Chrześcijańskim ołtarzem zawsze był stół. Dopiero w późniejszych wiekach zaczęto stół Pański z jego mensą ołtarzową otaczać tzw. „ścianą ikonostazową” , na wschodzie przed stołem, a na zachodzie za stołem umieszczano obrazy zazwyczaj przedstawiające Wieczerzę Pańską, albo też inne sceny z życia Pana Jezusa lub świętych, zwłaszcza Matki Bożej i Apostołów. Marcin Luter nie zgadzał się z takim ołtarzem, choć nie chciał go przemocą usunąć z kościoła, ale w Deutsche Messe napisał: „Nie tak ma wyglądać ołtarz! Ma to być stół, za którym stoi kapłan, podobnie jak niewątpliwie uczynił to nasz Pan Jezus Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy. Ale na to potrzeba czasu. Po ponad 400 laty to życzenie ks. dr. Marcina Lutra zrealizował w pełni Sobór Watykański II, a my luteranie realizujemy to tam gdzie budujemy nowe kościoły i kaplice lub przeprowadzamy kapitalny remont starych budynków sakralnych.

Ponieważ ołtarz jest Stołem Pańskim, dlatego nie może przedstawiać jakiegoś muzealnego zabytku pełnego różnych rupieci, ani też miejscem wystawowym kwiatów.

Ołtarz zawsze przykryty jest białym obrusem. Na nim ustawiony jest na środku krucyfiks, conajmniej dwie żywe, palące się świece, dwa lub trzy wazony żywych kwiatów lub jedna ikebana kwiatowa. Może także leżeć Biblia, choć Reformacja luterańska Biblię przyniosła na ambonę, a nie do ołtarza, dlatego w wielu kościołach luterańskich nie kładło się dawniej Biblii na ołtarzu, lecz na ambonie. Po lewej lub prawej stronie na pulpicie powinna być położona Agenda. Czasie nabożeństwa z Sakramentem Ołtarza po lewej lub prawej stronie ołtarza ustawia się nakryte welonem naczynia komunijne.

CHRZCIELNICA. Drugim ważnym miejscem w kościele jest chrzcielnica, przy której udziela się Sakramentu Chrztu Świetego. Misa chrzestna zawsze powinna być czysta i przykryta. Do chrztu może być przydatny dzban, w którym przynosi się wodę chrzestną, oraz dzbanuszek lub specjalna muszla posrebrzana lub pozłacana, którą w czasie chrztu polewa się głowę chrzczonego (jest do nabycia w Częstochowie w sklepie z dewocjonaliami u Sióstr Zakonu liturgicznego św. Pawła przy ul. Pawiej, przy wyjeździe z miasta w kierunku Wielunia). Od wielu wieków chrześcijanie na ozdobnym świeczniku przy chrzcielnicy ustawiali tzw. „paschał”, czyli świecę wielkanocną, która pali się od Wielkanocy do Wniebowstąpienia Pańskiego, oraz przy każdym chrzcie, a także podczas pogrzebu. Świeca wielkanocna jest dużą i mocną świecą symbolizującą wielkanocne zwycięstwo Chrystusa. Jest ona jednocześnie świecą chrzestną. Całe bowiem życie chrześcijanina związane jest aż do śmierci z chrztem. Dlatego świecę chrzestną zapalamy nie tylko w dniu chrztu świętego ale także w czasie pogrzebu. Być może dlatego na Śląsku Cieszyńskim jeszcze do niedawna podczas wyprowadzenia zmarłego z domu, jego rodzina wręczała księdzu i śpiewakowi (kościelnemu) dużą świecę.

AMBONA. Następnym ważnym miejscem dla luterańskiego, jak w ogóle dla protestanckiego nabożeństwa jest ambona, miejsce z którego od wieków zwiastuje się Słowo Boże. Tu na półce powinna leżeć jako stałe wyposażenie ambony: Biblia i Lekcjonarz, oraz klęcznik.

PULPIT. Po drugiej stronie ambony powinien stać pulpit, na którym leży Lekcjonarz. Od pulpitu rozpoczynamy nabożeństwo: liturgiczne powitanie (W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pozdrowienie i powitanie zgromadzonego zboru). Od pulpitu czytamy w liturgii Perykopy (Stary Testament, wzgl. Lekcja i Ewangelia). Od pulpitu w czasie mniejszych nabożeństw, ksiądz może wygłosić także kazanie. Piękny, choć skromny pulpit za niewielka sumę można nabyć we wspomnianym powyżej sklepie.

ORGANY – to „ancilla Domini” – „służebnica Pańska”, najpiękniejszy instrument, który chwali przez swoje piszczałki zgodnie z Psalmem 150 naszego Boga i Stwórcę, ale też jest wielką pomocą zarówno księdzu – liturgowi, jak również i całemu zborowi. Powinny one być szczególnie chronione i konserwowane przez mistrzów sztuki organistrzowskiej. Należy je chronić zarówno od kurzu, jak również od nagłych zmian temperatur. W kościołach, które są mocno nagrzewane, w organach powinno stać naczynie z wodą celem naturalnego nawilżania piszczałek drewnianych. O organy powinien troszczyć się nie tylko kościelny ale przede wszystkim organista i cała Rada Parafialna, aby one zawsze były zdatne do użytku.

NAWA KOŚCIELNA: znajdują się tablice pieśni, na których kościelny przed nabożeństwem zawiesza numery pieśni wyznaczone przez księdza, a organista sprawdza zgodność zapisu na tablicy i w jego zeszycie, oraz zgodność melodii wyznaczonej przez księdza z Choralnikiem. Tablice te tylko rzadko są ozdobą kościoła lub jego architektury. Należy jednak zadbać, aby tablice były dostosowane do stylu kościoła .

Przy wejściu i wyjściu z kościoła znajduje się także półka z śpiewnikami. Kościelny wraz z członkami Rady Parafialnej powinien zająć się wydawaniem i odbieraniem śpiewników.

DZWONY. Nie wyobrażamy sobie naszych kościołów bez dzwonów, chociaż dzisiaj często mieszkańcy miast i wsi występują przeciwko dzwonom (!) One od VI wieku wzywają trzy razy dziennie wiernych do modlitwy, one zapraszają na nabożeństwo i one żegnają nas na ostatniej naszej drodze. Porządek dzwonienia jest różny w zależności od Kraju, regionu, zwyczajów. Np. w Szwajcarii w Zurichu każdej soboty o godzinie 19.00 dzwony wszystkich kościołów chrześcijańskich obwieszczają zbliżającą się niedzielę i zakończenie wszelkich prac. U nas zazwyczaj dzwony dzwonią rano: godz. 6.00 lub 7.00 wzgl. 8.00, w południe o godzinie 12.00 i wieczorem o godzinie 18.00. Ponadto pół godziny przed nabożeństwem, 5 minut przed nabożeństwem, w czasie Modlitwy Pańskiej i Słów Ustanowienia Wieczerzy Pańskiej i po nabożeństwie.

SŁUŻBA U DRZWI: Kościelny jako „ostiariusz” – kustosz nie może siedzieć tylko w zakrystii. Kustosz musi być czujny wszędzie, musi być stróżem. On musi w czasie pieśni przed kazaniem z chóru policzyć uczestników nabożeństwa, w czasie Komunii Świętej komunikantów. Przed zakończeniem nabożeństwa musi być u drzwi, aby otworzyć główną bramę kościoła i musi włączyć dzwony. Ale kościelny musi wraz z członkami Rady Parafialnej czuwać nad porządkiem i spokojem w kościele, aby ktoś z zewnątrz nie zakłócił spokoju i porządku w kościele. Kościelny musi być wszędzie obecny, a jednak niewidoczny. Musi być w zakrystii, w nawie kościelnej na chórze, a jednocześnie sprawdzić czy ktoś przed kościołem nie włamuje się zborownikom do samochodów.

UBIÓR OŁTARZA: Choć w naszym Kościele ołtarz nie jest miejscem ofiary, ale przy ołtarzu wspominamy ofiarę Jezusa Chrystusa (anamneza) z Golgoty. Tu krzepimy się jednak jej owocami. To ofiarowujemy nasze życie, nasze modlitwy, nasze nieraz łzy, nasze serce skruszone. Tu otrzymujemy odpuszczenie grzechów i Boże błogosławieństwo. Tu karmimy się Ciałem Chrystusa i zostajemy napojeni Jego Krwią. Według luterańskiej nauki, w Sakramencie Ołtarza jest On prawdziwie, realnie i substancjalnie obecny. Dlatego Księgi Wyznaniowe luteranizmu mówią, że Eucharystia (Dziękczynienie) jest także i u nas ofiarą, ale ofiarą dziękczynienia. Nie my ofiarujemy Chrystusa Bogu Ojcu, ale Bóg ofiaruje Swojego Syna właśnie nam niegodnym.

Dlatego to ołtarz powinien być tak pięknie nakryty jak nakrywamy stół w naszym domu na wielkie przyjęcie. To bowiem jest uczta Baranka Bożego („Błogosławieni są ci, którzy zostali zaproszeni na ucztę Baranka” – liturgia eucharystyczna). Dlatego nakrywamy go czystym, śnieżnobiałym obrusem, na środku ołtarza kładziemy tzw. „„korporał” (kwadratowy mały obrus) na nim stawiamy naczynia komunijne). Na nim stawiamy naczynia komunijne („Vasa sacra”): kielich nakryty pateną, po obydwu stronach stawiamy dzban z winem komunijnym i cyborium z hostiami („komunikantami”). Nie zapominamy także o tzw. palce („Palla” – biała chusta do wycierania kielicha) Następnie w formie trapezu nakrywamy naczynia komunijne welonem („Velum”) zazwyczaj także w obowiązującym kolorze.

Zazwyczaj na środku powinien stać krucyfiks jako symbol ofiary Chrystusa (w kościele luterańskim) i palące się świece po jego obu stronach albo w innej formie, kwiaty żywe (nie doniczkowe). Ołtarz ozdobiony jest antependium, w kolorze przewidzianym w Śpiewniku Ewangelickim na każde nabożeństwo. Antependia (także inna nazwa: „Frontale”) w kościele luterańskim w Europie Środkowej to pozostałości po kolorowych szatach liturgicznych, o których była już uprzednio mowa. Każdy kolor ma swoje znaczenie (patrz: Śpiewnik Ewangelicki).

KWIATY. Są piękną dekoracją ołtarza, o ile ich nie jest za dużo. Od wieków używano na ołtarzu

nie tylko żywych świec, ale i żywe, cięte kwiaty. Kwiatów doniczkowych nie stawia się na ołtarzu, ale mogą stanowić piękną dekoracje obok ołtarza, przed ołtarzem, pod chrzcielnicą czy amboną.

Zazwyczaj ołtarza ubiera się w te kwiaty, które są dostępne w danej porze roku np:

w Adwencie: choina, jodła, świerk i czerwone goździki. Wieniec adwentowy i gwiazda herrnhucka.

Boże Narodzenie: podobnie ale z białymi goździkami, gwiazda hernhucka, choinka oświetlona, bez baniek i ozdób po za gwiazdkami i t.p.

Czas Pasyjny (Post): kwiaty koloru fioletowego, ozdobne kolce

Wielki Piątek: tylko pod krzyżem czerwone (bordo) róże lub goździki i ozdobne kolce.

Wielkanoc: białe lub żółte kwiaty

Zesłanie Ducha Świętego: czerwone piwonie

Po Trójcy Świętej: różne kwiaty (tylko wystrzegać się pachnących lilii!!!)

Dziękczynne Święto Żniw: różne kwiaty, oraz gałęzie z żółto – czerwonymi liśćmi.

Święto Reformacji: kwiaty czerwone

Pamiątka Umarłych i koniec roku kościelnego: chryzantemy.

SAKRAMENTY ŚWIĘTE:

Wino, hostie, woda – to elementy używane przy sprawowaniu świętych sakramentów. Pod tymi postaciami dzięki ciągle żywym Słowom Ustanowienia przychodzi do nas Chrystus ze Swoją łaską i grzechów odpuszczeniem.

Kościół Wschodni używa do Komunii Świętej czerwonego wina gronowego, a Kościół Zachodni używa białego wina gronowego. Luteranie stosują zazwyczaj wschodniego jak i zachodniego obrzędu. Osobiście uważam, że należy używać białego wina gronowego, ponieważ jest praktyczniejsze ze względu na kolor pozostawiony na ołtarzu lub palce podczas wycierania kielicha. Znawcy obliczyli, że 1 butelka wina powinna wystarczyć dla 50 komunikantów. Luteranie w odróżnieniu od reformowanych zawsze używali i używają hostii, a więc okrągłych komunikantów, na których jest wytłoczony albo baranek albo krzyż.

Woda do chrztu powinna być czysta i ciepła (zwłaszcza ciepła dla niemowląt).

Na marginesie wracając do problemu wina, pragnę przytoczyć autentyczne zdarzenie jakie miało miejsce w naszych czasach. Pewien biskup katolicki urządził podobne rekolekcje dla kościelnych, jak my tu dzisiaj mamy. Zaprosił do katedry wraz z kościelnymi także i proboszczów, ale po jego kazaniu na przyszły rok bez zaproszenia przyszli także wikariusze. Mianowicie oparł swoją oryginalną homilię na tekście ewangelii wg św. Jana 2 rozdział, a więc wesele w Kanie Galilejskiej (2,1-11). Szczególnie podkreślił słowa Matki Pana Jezusa: „Wina nie mają” i skomentował je następująco: rano proboszcz idzie do kościoła, a tu już od drzwi słyszy słowa kościelnego: „księże proboszczu: „wina nie ma!”” Mówię o tym, że i ten problem może się też nieraz zdarzyć. W mojej ponad 40 letniej pracy duszpasterskiej nieraz się z tym spotykałem, ale żadnego problemu z tego powodu nie robiłem. Zazwyczaj na słowa kościelnego „wina nie mają!” odpowiadałem: „Wiem!” Ale było też i tak, że coś za dużo w tym winie było wody, której w naszym Kościele nie dolewa się do wina!

SŁUŻBA KOŚCIELNEGO PODCZAS CHRZTU, ŚLUBU I POGRZEBU

Różnoraka jest służba kościelnego, nie tylko podczas nabożeństwa głównego z Sakramentem Ołtarza lub w czasie Nabożeństwa Słowa, ale także podczas tzw. kazualiów, w których biorą udział nie tylko członkowie naszego Kościoła, ale także ludzie z innych Kościołów albo i bezwyznaniowcy. Oni też będą wdzięczni kościelnemu gdy im pomoże w zrozumieniu obrzędów, jeśli im poda śpiewnik i zaznaczy co będziemy śpiewali, wskaże kiedy należy wstać a kiedy siadać.

Jeśli chodzi o Chrzest Święty to odbywa się on w czasie nabożeństwa głównego przed apostolskim wyznaniem wiary. Ksiądz lub Kościelny może wprowadzić rodziców z dzieckiem i chrzestnych do kościoła i wskazać przygotowane dla nich miejsca przed ławkami.

Kościelny odkrywa chrzcielnicę i przygotowuje misę chrzestną, dzbanek z ciepłą wodą, (muszlę do udzielania chrztu), zapala świecę chrzestną przy chrzcielnicy, przynosi do zakrystii Księgę Chrztów. Nie zapomnieć należy o położeniu na chrzcielnicy małej białej serwetki do ewentualnego otarcia z wody ręki.

Ślub odbywa się w czasie specjalnego nabożeństwa ślubnego przed ołtarzem. Oprócz przygotowania ołtarza, położenia na ołtarzu patery z obrączkami ślubnymi, ewentualnego postawienia krzeseł przed ołtarzem, należy przynieść Księgę Ślubów wraz z dokumentami ślubu cywilnego. Jeżeli ślub kościelny jest złączony ze ślubem cywilnym, należy przygotować stolik lub położyć Księgę Ślubów na chrzcielnicy celem podpisania odpowiednich ważnych kościelnych i cywilnych dokumentów zawarcia związku małżeńskiego.

Jeśli pogrzeb odbywa się także w kościele, kościelny musi odpowiednio do niego przygotować kościół. Po pogrzebie należy natychmiast kościół doprowadzić do poprzedniego stanu (usunąć ewentualne mary) i wywietrzyć kościół.

Kościół powinien być zresztą wietrzony po każdym nabożeństwie!

W czasie czynności kościelnych, kościelny powinien być pomocą księdzu przy spełnianiu tych czynności, np. przestawianie i ustawianie mikrofonu, podanie Agendy, przytrzymanie na pogrzebie biretu i t.p.

ZAKOŃCZENIE:

Rekapitulując to co w wielkim skrócie zostało powiedziane na temat służby kościelnego w parafii, należy stwierdzić, że choć bardzo trudną i odpowiedzialną jest służba kościelnego, to jednak jest służbą błogosławioną, ciekawą i wszechstronną. Chciałbym w imieniu Kościoła serdecznie podziękować wszystkim tym kościelnym, którzy służbę swoją wykonują z serca jako dla Boga, a nie tylko dla ludzi. Im to chciałbym zadedykować słowa, które przed wielu laty Ks. Biskup Dr Wurm zawarł w 6 regułach dla kościelnych:

1. Urząd kościelnego jest świętą służbą. Tylko ten kościelny dobrze będzie swój urząd sprawował, który z głębi duszy może powiedzieć:

„PANIE, umiłowałem mieszkanie domu Twego i miejsce przebywania chwały Twojej.” (Psalm 26,8)

2. Wykonuj swoja służbę jako kościelny „z duszy jako Panu!”. Bądź staranny i wierny we wszystkich swoich obowiązkach!

3. Ponieważ kościół ma być godny i zachęcający dla wszystkich, gdyż jest świątynią Pańską, dlatego dbaj o czystość i porządek także w otoczeniu kościoła!

4. Niechaj będzie wewnętrzną troską twoją, aby Dom Boży wewnątrz był schludny a nie zanieczyszczony brudem, kurzem i pajęczynami. Jakże miałaby zamieszkać chwała Boża w domu zaniedbanym przez obojętność i niewierność?

5. Wykonuj swoja służbę radośnie a nie ze wzdychaniem, spoglądając na Boga, a nie lekkomyślnie. Pan, który wynagradza wierną służbę widzi czy:

ochotnie przygotowujesz Jego Dom do nabożeństwa,

z miłością do Słowa Bożego i Sakramentów Świętych przygotowujesz ołtarz, ambonę i chrzcielnicę?

Z radością z pieśnią na ustach wyznaczasz na tablicy numery pieśni,

Dzwonisz z modlącym się sercem, by PAN pobłogosławił temu zapraszającemu wołaniu,

6. We wszystkim jednak bądź ochotnym pomocnikiem tych wszystkich, którzy przychodzą do Domu Bożego. Twoje uprzejme spojrzenie i Twoja radosna praca niech ustawicznie będzie świadectwem, że stoisz w służbie PANA, który „jest dobry, a miłosierdzie Jego trwa na wieki”.

——————————————————————————–

Referat dla zakrystianów i kościelnych Diecezji Katowickiej opracował i wygłosił ks. Jan Gross, dnia 9 listopada 2002 r. w siedzibie Diecezji Katowickiej w Katowicach.