RSS
 

50 – lecie konfirmacji w Goleszowie (1963-2013)

11 cze

50 lat od konfirmacji w roku 1963 w Goleszowie.

1963

Konfirmacja w Goleszowie 02 czerwca 1963 r. rocznika ur. 1949

Konfirmacja w Goleszowie 02 czerwca 1963 r. rocznika ur. 1949

Po 50 latach:

2013

50-lecie konfirmacji w Goleszowie rocznika 1949 - 9.06.2013 r.

50-lecie konfirmacji w Goleszowie rocznika 1949 - 9.06.2013 r.

Goleszów - parafialny kościół ewangelicko - augsburski

Uroczyste nabożeństwo jubileuszowe 50-lecia konfirmacji w Goleszowie:9.06.2013 r.

Jubilaci tak jak przed 50 laty, przystąpili do Sakramentu Ołtarza.

Jubilaci tak jak przed 50 laty, przystąpili do Sakramentu Ołtarza.

W Goleszowie pow. Cieszyn (Diecezja Cieszyńska) w 2. Niedzielę po Trójcy Świętej, dnia 9 czerwca 2013 r. odbyła się jubileuszowa uroczystość 50-lecia konfirmacji rocznika 1949 konfirmowanego, dnia 2 czerwca 1963 r. przez ks. proboszcza Tadeusza Terlika. Konfirmowanych wówczas było 67 konfirmantów (29 dziewcząt i 38 chłopców 14-letnich). Kazanie i aktu konfirmacji dokonał ks.Tadeusz Terlik w asyście nowego wikariusza, który skierowany został przez Konsystorz z dniem 1 stycznia 1963 r. do parafii Goleszów w diecezji cieszyńskiej. Był to ks. Jan Gross (25), który po ordynacji 2.10.1960 r. skierowany został przez Konsystorz do Szczytna jako wikariusz diecezjalny Zwierzchnika Diecezji Mazurskiej ks. seniora Alfreda Jaguckiego, a następnie od 1 października 1961 r. do samodzielnych parafii w Dąbrównie, Lipowie i Glaznotach w diecezji mazurskiej.

Od 7 stycznia 1963 r. ks. Jan Gross razem z ks. proboszczem Tadeuszem Terlikiem nauczali  dzieci i młodzież, w tym także konfirmantów, w Goleszowie, w Goleszowie – Równi, w Godziszowie, w Kozakowicach Górnych i Dolnych, w Kisielowie oraz w Lesznej Górnej.

Witraż 1 z lewej strony w Goleszowie.

Witraż 1 z lewej strony w Goleszowie.

Witraż 3 (z prawej strony) w Goleszowie.

Witraż 3 (z prawej strony) w Goleszowie.

Środkowy witraż w Goleszowie. (Projekt: Urszula Górnicka - Herma)

Środkowy witraż w Goleszowie. (Projekt: Urszula Górnicka - Herma)

Niestety, z tej grupy konfirmantów goleszowskich w ciągu 50 lat odeszło z tego świata 11 mężczyzn. Jako pierwszy odszedł jedyny syn państwa Białoniów w dniu 19 czerwca 1968 r. ś.p. Karol Białoń (19), który zginął w wypadku motocyklowym na przejeździe kolejowym w Ustroniu – Polanie i pochowany został w Goleszowie przez ks. proboszcza Tadeusza Terlika i ks. Jana Grossa.

Kazanie jubileuszowe wygłosił ks. radca Jan Gross

Tak więc jubileusz 50-lecia konfirmacji w dniu 9 czerwca 2013 r. obchodziła grupa pomniejszona o 11 mężczyzn tzn. 56 osób. Przybyli Jubilaci nie tylko z parafii goleszowskiej, ale z Ziemi Cieszyńskiej, z Świnoujścia, z Holandii (Utrecht) i z Niemiec (Bawaria i Munster). W czasie uroczystego nabożeństwa jubileuszowego, które odprawili: miejscowy proboszcz ks. radca Roman Dorda i wikariusz z przed 50 laty ks. radca Jan Gross, były prezes XI Synodu Kościoła w latach 2005-2007, którzy  wspólnie  odprawili liturgię Słowa i liturgię Sakramentu Ołtarza. Kazanie na tekst niedzielnej perykopy ze Starego Testamentu z księgi proroka Izajasza 55,1-5 wygłosił ks. Jan Gross (kazanie jest zamieszczone poniżej). Spowiedź natomiast odprawił ks.proboszcz Roman Dorda. W czasie nabożeństwa pięknie grał  i prowadził śpiew zespół pana Janusza Fobra z Goleszowa. Na organach grała długoletnia organistka  Helena Czarnecka z domu Mizia..

Plebania ewangelicka w Goleszowie

Plebania ewangelicka w Goleszowie

Dom parafialny w Goleszowie zbudowany dzięki staraniom ks. Tadeusza Terlika i poświęcony 19 listopada 1978 przez ks. biskupa Janusza Narzyńskiego.

Dom parafialny w Goleszowie zbudowany dzięki staraniom ks. Tadeusza Terlika i poświęcony 19 listopada 1978 r. przez ks. biskupa Janusza Narzyńskiego.

Po nabożeństwie w sali parafialnej domu parafialnego wybudowanego dzięki staraniom ks.konseniora Tadeusza Terlika i poświęconego w dniu 19 listopada 1978 r. przez ks.biskupa Janusza Narzyńskiego, odbyła się starochrześcijańska „agapa” przy stolach, w czasie której ks.Jan Gross zaproponował aby się wszyscy po 50 latach przedstawili i powiedzieli coś o drodze swego życia w ciągu minionych 50 lat. Był to naprawdę jeden z ciekawszych momentów tego spotkania. Radosne było to, ze  ci konfirmanci jubilaci pozostali wierni swemu Panu i Jego Kościołowi, że oni i ich dzieci w rozmaity sposób służą Kościołowi (np córka jednego z b. konfirmanta pracuje w Konsystorzu w Warszawie).

Ks. Jan Gross, jako jeden z byłych katechetów konfirmantów sprzed 50 laty i wychowawca młodzieży pokonfirmacyjnej w latach 1963-1973, życzył na zakończenie spotkania wszystkim wiele Bożego błogosławieństwa i dalszego prowadzenia przez Tego, któremu zaufali i ślubowali dozgonną wierność i miłość – Jezusowi Chrystusowi,naszemu Panu i Zbawcy .

Ad multos annos!”

* * *

Kazanie na 2. Niedzielę po Trójcy Świętej 2013

(Goleszów, dnia 9 czerwca 2013 r. 50-lecie konfirmacji)

Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca, i społeczność Ducha Świętego, niech będą z wami wszystkimi. Amen.

Tekst kazalny z V rzędu: Iz 55,1-5:

1.Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! 2.Czemu macie płacić pieniędzmi za to, co nie jest chlebem, dawać ciężko zdobyty zarobek za to, co nie syci? Słuchajcie mnie uważnie, a będziecie jedli dobre rzeczy, a tłustym pokarmem pokrzepi się wasza dusza! 3.Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, 3c.z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! 4.Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, 5.Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił.

* * *

Drodzy Jubilaci – konfirmanci sprzed 50 laty! Drodzy bracia i siostry w Chrystusie, naszym Panu, który jak był przed 50 laty, tak jest dzisiaj  i który ma przyjść!

Dnia 3 stycznia br. (2013) minęło 50 lat, gdy tu do was przyszedłem, posłany przez Konsystorz naszego Kościoła, mając wtedy niespełna 25 lat. Dnia 6 stycznia 1963 roku, w Święto Epifanii wygłosiłem tu z tej ambony pierwsze kazanie, a następnego dnia zabrałem się do pracy duszpasterskiej wśród was. W tej rozmaitej pracy były też i lekcje religii, i lekcje nauki konfirmacyjnej wśród waszej licznej grupy, bo liczącej 67 młodzieży (29 dziewcząt i 38 chłopców). Po 5 miesiącach nastał dzień konfirmacji (2 czerwiec 1963 r. Egzamin konfirmacyjny 26 maj 1963 r.) Byliście konfirmowani przez ówczesnego proboszcza ks. Tadeusza Terlika. Potem niektórzy przyszli do mnie na zebrania młodzieżowe dla młodzieży pokonfirmacyjnej.

Od tego czasu upłynęło 50 lat, pół wieku. Gdyby wtedy ktoś mi powiedział, że za pół wieku znowu spotkamy się przed tym samym ołtarzem, to nigdy bym nie uwierzył. Bo przecież po ponad 10 laty od tego wydarzenia odszedłem od was, powołany przez Konsystorz do Cieszyna, a później po 5 latach z Cieszyna do Orzesza oraz do Mikołowa i Tychów, gdzie zostałem wybrany proboszczem i gdzie służyłem 25 lat, aby znowu wrócić na emeryturę (2004) do Cieszyna, a dzisiaj tu do was. Wielka i niezasłużona to łaska Boża, bo nie wszystkim dane było tego doczekać.

Jako pierwszy, gdy tu u was jeszcze byłem, po 5 latach po konfirmacji, tak tragicznie zginął na przejeździe kolejowym  w Ustroniu – Polanie w dniu 19 czerwca roku 1968  wasz 19 – letni kolega ś.p. Karol Białoń, a następnie odeszło z tej doczesności 10 innych waszych kolegów.

Odszedł także nagle w dniu 26 stycznia 1992 r.  i wasz długoletni proboszcz (1959 -1992) śp. ks. konsenior Tadeusz Terlik, którego w imieniu nieobecnego w Kraju Biskupa Kościoła żegnałem z tej ambony.

W związku z tym dziś nachodzi nas wiele myśli i wspomnień z 50 – letniej naszej wspólnej historii.

Ale przed wszystkim tu na tym miejscu zebraliśmy się aby wspomnieć ten ważny dzień waszego życia jakim jest konfirmacja (2 VI 1963). Wspominamy ten dzień, mówiąc słowami dzisiejszego starotestamentowego tekstu kazalnego, gdy PAN „zawarł z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami okazanej wam łask.”

Doprawdy, bracia i siostry, jest to wielka łaska wam i mnie okazana, iż możemy tu dzisiaj Bogu dziękować za chrzest święty za naukę, za katechetów i księży, ale także za kochanych rodziców, których Bóg nam dał i postawił na drodze naszego życia, ale i za to, że tu jeszcze istniejemy.

Dziś chcemy podziękować i za to, że tu nadal macie swoją własną świątynię, w której nadal, jak przed 50 laty, możecie słuchać Słowa Bożego i krzepić się Sakramentami Świętymi.

W dzisiejszej Ewangelii jest przedstawione podobieństwo o wielkiej Wieczerzy, na którą jesteśmy wszyscy zaproszeni. To zaproszenie już zostało do nas skierowane przez Boga w dniu chrztu świętego i w dniu konfirmacji.

W Ewangelii oddźwięk u zaproszonych był różny. Czy u nas także w ciągu tych 50-ciu lat był różny oddźwięk na zaproszenie Boże?

Każdy z nich miał jakąś wymówkę. Czy tak nie pozostało aż po dzisiejsze czasy? Dziś też ludzie szukają różnych wymówek, może akurat nie takich samych jak w Ewangelii.

Dla jednych nabożeństwo trwa za długo, dla innych przeszkodą jest deszcz, śnieg, zimno, ale i ciepło. Tak było wtedy, zanim Pan Jezus te słowa wypowiedział.

Dzisiejsze słowo proroka Izajasza jest tego jeszcze jednym dowodem. Prorockie te słowa zostały wypowiedziane w najtrudniejszych dla Izraela czasach, gdy lud znajdował się w niewoli babilońskiej, gdy świątynia w Jerozolimie została zniszczona. Przyszłość tego ludu była beznadziejna, lud nie widział żadnej przyszłości, pozbawiony został wszelkiej nadziei. Oni czuli się nawet przez Boga opuszczeni.

I właśnie wtedy przychodzi prorok Izajasz z Bożym poselstwem pełnym nadziei.

Poselstwo, które jeszcze dziś posiada tę samą ważność można streścić w trzech zdaniach:

  1. Bóg wzywa nas do sensownego życia i oferuje nam zbawienie.
  2. Przyjmijmy Jego zaproszenie!
  3. Zaprośmy także innych do Bożego królestwa i na Bożą Wieczerzę!

Ad 1. Do orientalnego obrazu życia należeli handlarze wody. W bardziej upalne niż u nas dnie, w lecie w tej strefie geograficznej, człowiek ciągle odczuwa pragnienie. Dlatego tak cenną jest tam woda. Prorok Izajasz wpatrzony w ten obraz widzi samego Boga, który bezskutecznie woła podobnie i zaprasza: „…wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko!”

Czy i my dziś odczuwamy takie pragnienie?

Bóg jednak nie chce zapewnić nam tylko jakieś minimum socjalne, minimum utrzymania, a więc wodę i zboże, wino i mleko. Bo są to napoje, bez których można żyć i przeżyć. Są one raczej symbolami dobrobytu i pełni życia. Bóg posiada dla nas, dla wszystkich ludzi lepsze dary. On woła: ”… wy wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód!“ On zaprasza wszystkich, dlatego, ponieważ wie, że „niespokojne jest serce ludzkie dopóki nie spocznie w Bogu“, jak pisał wielki Ojciec Kościoła zachodniego św. Augustyn. Człowiek odczuwa pragnienie, jak jeleń pragnie wód żywych. Człowiek pragnie bowiem nie tylko tego co przemijające, doczesne, ale w głębi duszy istnieje pragnienie Boga żywego, nawet wtedy gdy się do tego nie chcemy lub wstydzimy przyznać. Bóg jednak o tym wie i dlatego przychodzi do człowieka z ofertą. Taką ofertą jest także ta dzisiejsza uroczystość 50 rocznicy waszej konfirmacji. Tu na tym miejscu, na którym przed 50 laty ślubowaliście Bogu i Kościołowi wierność, jest miejsce, gdzie nie trzeba płacić za ten kielich zbawienia i chleb żywota, który Bóg oferuje w każdym kościele Swojemu ludowi. Tu za darmo, bez pieniędzy, Bóg daje Swojemu ludowi to, czego człowiek pragnie i za czym tęskni. Ponieważ Bóg wie, że człowiek nie samym chlebem żyje, lecz każdym Słowem pochodzącym z ust Bożych, dlatego poprzez dzisiejsze słowo, Bóg chce dać nam taki napój i taki pokarm, aby owce Jego pastwiska „miały życie, i to w obfitości.” (J 10,10)

Dlatego też Jego życiodajne Słowo zachęca nas: „Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza.”

Słowo Boże, bowiem ma naprawdę życiodajną moc. Ono jest Słowem, „które ma moc zbawić dusze nasze“ jak mówi Apostoł Jakub (Jk 1,21)

Ad 2. Bóg oczekuje jednak na nasz oddźwięk, na naszą odpowiedź na to Jego zaproszenie. Czy dlatego przyjmujemy Boże dary, bo tęsknimy za pełnią życia?

Dlatego prorok Izajasz pyta tych, co to nie szukają pełni życia, życia prawdziwego u Boga tylko na stoiskach tego świata: „Czemu macie płacić pieniędzmi za to, co nie jest chlebem, dawać ciężko zdobyty zarobek za to, co nie syci?” Jakże, bowiem często ludzie chcąc zaspokoić swoje ukryte pragnienie wydają pieniądze daremnie, aby zdobyć jak najwięcej i mieć jak najwięcej tego, co jednak nie syci duszy ludzkiej? Tak jak zbawienia nie można kupić za pieniądze, ani umarłego nie można za pieniądze wyrwać stąd dokąd go własna głupota zaprowadziła, tak też za pieniądze nie można kupić spokojnego sumienia. Dlatego to Pan Jezus wołał, podobnie jak dziś prorok woła: „Pójdźcie do Mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.” (Mt 11,28) Nikt nas na tym świecie nie może ukoić pragnienia naszego serca, jak tylko Jezus.

Dlatego przez Chrystusa jesteśmy zaproszeni na wielką Jego Wieczerzę, także i na tą Wieczerzę u Jego Stołu, Wieczerzę sakramentalną, którą tu za chwilę będziemy sprawować. PAN zaprasza nas do niej i to nie tylko raz, czy dwa, czy nawet cztery razy do roku, ale zawsze, gdy jesteśmy spragnieni Jego krwi i głodni Jego ciała, które to dary pokrzepiają naszą duszę i nasze niespokojne serce. A jeśli takiego pragnienia i głodu nie odczuwamy, to znaczy, że z naszą duszą jest coś nie w porządku, że ona choruje i potrzebuje lekarza.

Nie możemy nie słyszeć, gdy On zaprasza: „Pójdźcie, bo wszystko jest gotowe. Skosztujcie i zobaczcie jak Pan jest dobry. Błogosławieni są Ci, którzy zostali zaproszeni na Wieczerzę Baranka.

Ad 3. To zaproszenie naszego Pana jest zobowiązującym zadaniem dla nas wszystkich.

Pierwsi chrześcijanie i ich następcy o tym wiedzieli i pamiętali. We wczesnych stuleciach, bo już w drugim stuleciu po Chrystusie powstały pierwsze porządki chrześcijańskiego nabożeństwa,chrześcijańska liturgia. Każde nabożeństwo, czy msza święta, jak nazwano wczesnochrześcijańskie nabożeństwo, czy Eucharystia, jak dziś często w krajach zachodnich i w Ameryce się mówi, kończyło się ważnym wezwaniem łacińskim dla zboru: „Ite missa est!” Wielu ludzi tych słów nie rozumie lub je fałszywie komentuje tłumacząc zupełnie fałszywie: „Idźcie msza skończona!” albo: „Idźcie, oto ofiara spełniona!” Słowo „msza” nigdy nie znaczy „ofiara”! Właściwym przekładem tych słów jest: „Idźcie, jesteście posłani!” W naszym nowym śpiewniku nawiązując do starochrześcijańskiego nabożeństwa, porządku Marcina Lutra i porządków luterańskich Kościołów Europy zachodniej i Ameryki, zamieściliśmy przed błogosławieństwem tzw. „rozesłanie”: „Idźcie w pokoju Pańskim!”, na co zbór powinien odpowiedzieć: „Bogu niech będą dzięki!”

Co to znaczy? To znaczy, że zbór ma, bez lęku i strachu, w pokoju Pańskim iść do świata, iść do ludzi, którzy potrzebują naszego zaproszenia. Ludzie nieraz takiego zaproszenia naprawdę potrzebują, na nie oczekują, bo sami nieraz nie są w stanie pójść do Jezusa i przyjść do kościoła.

Wczoraj, podobnie jak każdego roku o tym czasie, nasz rocznik Liceum Ogólnokształcącego w Chorzowie Batory miał spotkanie koleżeńskie. Przed laty w czasie takiego spotkania, nasz kolega, magister inżynier, opowiadał mi, że przez lata zatracił drogę do kościoła, ale w N. był budowniczym jednego z kościołów katolickich. Na budowę przyjechał pewnego dnia ówczesny Arcybiskup Metropolita N.N. i zapytał go wprost: „Pan buduje kościół, ale czy Pan wierzy i czy Pan sam chodzi do kościoła?” Te proste słowa, to zaproszenie Arcybiskupa, mojego kolegę tak zachęciło do regularnego chodzenia do kościoła, że starał się ani jednej możliwości nie zaniedbać. A przez słuchanie Słowa Bożego zrodziła się w nim wiara, bo przecież „wiara jest ze słuchania Słowa Bożego.”

Bracia i siostry! Co za wspaniale świadectwo? Ono jest zgodne z dzisiejszym słowem: „Tak ty, wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił.”

Tak, to jest nasze zadanie. Jakże mnie nieraz jest wstyd przed sobą samym, gdy widzę pustki w kościele. Pytam się: Gdzie my ewangelicy jesteśmy? Czy już na niczym nam nie zależy? U naszych zachodnich sąsiadów sprzedaje się zarówno w Kościele Ewangelickim, jak i Katolickim: kościoły, dzwony, organy, ławki. Dzwony stamtąd mamy w D., ławki w nowym kościele w L. organy we W.

Co się stało? Czy takie czasy już też nadeszły i do nas ?

Dlatego siostry i bracia, niech wydźwiękiem dzisiejszej uroczystości 50 – lecia waszej konfirmacji będzie to poważne wezwanie: „Idźcie w pokoju Pańskim“ do tego świata, do naszych współwyznawców, do naszych przyjaciół do naszych sąsiadów, i do tych, co nigdzie nie chodzą do kościoła i zapytajmy ich: „Dlaczego omijasz świątynię?” „Dlaczego omijasz społeczność wierzących?” „Przyjdź, Jezus na ciebie czeka i my na ciebie czekamy!”

W Czeskim Cieszynie na kościele luterańskim przy cmentarzach czeskocieszyńskich, tamtejszy ksiądz proboszcz umieścił po czesku taki napis na banerze: „Wstąp tu! Tutaj na ciebie czeka ktoś bardzo ważny!”:

Ite missa est!“ – „Idźcie, jesteście posłani!”, także dzisiaj do współczesnego świata, który naszego zaproszenia potrzebuje i oczekuje, który na nasze zaproszenie może nawet czeka! AMEN.

* * *

CI, KTÓRZY ODESZLI W CIĄGU 50 LATY:

  1. ś.p. Karol Białoń (+ 19 VI 1968),
  2. ś.p. Karol Badura,
  3. ś.p. Jerzy Czapla,
  4. ś.p. Karol Łamacz,
  5. ś.p. Henryk Matuszyk,
  6. ś.p. Gustaw Nieboras,
  7. ś.p. Jan Pasterny,
  8. ś.p. Jan Szwarc -Goleszów,
  9. ś.p. Andrzej Tomica,
  10. ś.p. Jerzy Liboska – Godziszów,
  11. ś.p. Henryk Kędzior- Leszna Górna.

Lux aeterna luceat eis.

+ ++