RSS
 

25. STYCZNIA: ŚWIĘTO NAWRÓCENIA APOSTOŁA PAWŁA

25 sty

25. STYCZNIA: DZIŚ ŚWIĘTO NAWRÓCENIA APOSTOŁA PAWŁA

Dzień Nawrócenia Świętego Pawła Apostoła obchodzono już w VIII wieku. Do roku 1524 w wielu krajach katolickich święto to było obowiązującym. Reformacja przejęła wraz z zachodnim kalendarzem liturgicznym zachodniego Kościoła także  do swego kalendarza, a więc luterańskiego  także to święto. Na wykładach z liturgiki w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie ks. biskup prof. dr Andrzej Wantuła, były proboszcz wiślański, wspominał, że w Parafii w Wiśle w ten dzień świąteczny po nabożeństwie, przedstawiciele Zgromadzenia Parafialnego – Komitet Parafialny, udawali się do sali parafialnej, gdzie  tradycyjnie każdego roku odbywało się posiedzenie sprawozdawcze za miniony rok. Wiślanie wiedzieli, że tego dnia każdego roku jest Zgromadzenie Parafialne – Komitet Parafialny.

W kazaniach ks. Samuela Dambrowskiego (słynna „Dąbrówka”, „Dambrówka” ) na stronie 64 (wydanie 1896), luterańskiego biskupa na Litwie i Żmudzi, którego słynna kazania czytane były nie tylko na Śląsku ale też w innych rejonach Polski, znajduje się kazanie na 25 stycznia na tekst z Dziejów Apostolskich 9,1-22.

Obecnie w naszym Śpiewniku Ewangelickim z roku 2002 [ŚE 83] mamy następujące teksty na dzisiejszy dzień:

I. Ewangelia św. Mt 19,27-30 i II. Lekcja z Dz 9,1-19a.

Pieśń dnia: Apostołów dziś wspomnijmy [ŚE 244] i Zbudź, Panie, ducha ojców wiary [ŚE 541].

25. STYCZNIA 2004: Z EWANGELIĄ NA POŻEGNANIE.


Dziś mija jednocześnie 10 lat, gdy to w 3. Niedzielę po Epifanii 2004 r. uroczyście pożegnałem się z Parafią Ewangelicko-Augsburską św. Jana w Mikołowie, gdzie przez 25 lat dane mi było z laski Bożej służyć Słowem Bożym i Świętymi Sakramentami.

Tego dnia uroczyście w obecności najwyższych Władz naszego Kościoła (Biskup Kościoła, Rada Synodalna i Konsystorz), Władz diecezjalnych (Biskup diecezjalny i Rada diecezjalna), jak również przedstawicieli Kościołów członkowskich Śląskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej oraz Kościoła Rzymsko-Katolickiego Archidiecezji Katowickiej, Diecezji Gliwickiej i Diecezji Bielsko-Żywieckiej, oraz Władze Miasta i Powiatu Mikołowskiego w czasie ekumenicznego nabożeństwa na zakończenie dorocznego Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan pożegnałem się z moją Parafią.

W okresie minionych 10 lat wielu z tych, którzy ze mną byli odeszli już do Pana (ś.p. ks. biskup Jerzy Szotmiller z Częstochowy, Biskup Diecezjalny – Ordynariusz Diecezji Częstochowsko-Krakowskiej Kościoła Polskokatolickiego, ś.p. ks. infułat Henryk Buszka, proboszcz Parafii Polskokatolickiej w Bielsku-Białej, ś.p. ks. dziekan Alfons Janik, proboszcz Parafii Rzymsko-Katolickiej św. Wojciecha w Mikołowie).

Po mnie w dniu 1 lutego 2004 r. probostwo mikołowskie objął ks. ppłk. Kornel Undas, Ewangelicki Dziekan Straży Granicznej, który w dniu 28 grudnia 2003 r. został wybrany przez Zgromadzenie Parafialne w Mikołowie proboszczem mikołowskim i doskonale oraz sprawnie wykonuje ten urząd ku pełnemu mojemu zadowoleniu, a myślę, że i ku zadowoleniu wszystkich parafian mikołowskich.

Ja jeszcze pozostałem do dnia 14 kwietnia 2007 r. prezesem XI Synodu Kościoła (2002-2007) na mocy paragrafu 6 ówczesnego Regulaminu Zwierzchnich Władz Kościoła z dnia 26 października 1996 r., który wszedł w życie Kościoła w dniu 1 grudnia 1996 r., a który stwierdza jednoznacznie:

1. Członkowie Synodu, wchodzący w jego skład z urzędu, należą do Synodu Kościoła tak długo, jak długo pełnia urzędy względnie funkcje w Kościele, z którymi jest związana przynależność do Synodu.

2. Członkowie Synodu pochodzący z wyboru pełnią swój mandat do końca kadencji Synodu Kościoła.

Zarówno Rada Synodalna (bez obecności Prezesa Synodu), jak i XI Synod Kościoła jednoznacznie potwierdzili  treść p. 2 paragrafu 6 Regulaminu Zwierzchnich Władz Kościoła, stwierdzając, że ks. Jan Gross pełni urząd Prezesa XI Synodu Kościoła do dnia 14 kwietnia 2007 r. kiedy to ukonstytuowały się Władze XII Synodu Kościoła, którego prezesem został ks. proboszcz Jerzy Samiec z Gliwic.

Prezesi Synodów Kościoła w Polsce:

Lp. Prezes Synodu Lata Uwagi
1 ks. bp dr h.c. Juliusz Bursche 1937-1942 Biskup Kościoła w latach 1904-1942
2 ks. bp dr h.c. Karol Kotula 1950-1952 Biskup Kościoła w latach 1951-1959
3 ks. bp adj. Zygmunt Michelis 1952-1957 Biskup-adiunkt Kościoła w latach 1952-1963
4 ks. sen. dr Woldemar Gastpary 1957-1965 Senior diecezji warszawskiej w latach 1954-1965, profesor i rektor CHAT w Warszawie.
5 ks. bp prof. dr Andrzej Wantuła 1965-1975 Biskup Kościoła w latach 1959-1975, wiceprezes Światowej Federacji Luterańskiej w Genewie.
6 ks. bp dr h.c. Janusz Narzyński 1975-1991 Biskup Kościoła w latach 1975-1991
7 ks. bp dr h.c. Jan Szarek 1991-1992 Biskup Kościoła w latach 1991-2001
8 ks. prof. dr hab. Manfred Uglorz 1992-1995 Profesor zw. CHAT w Warszawie, oraz U.Ś. w Cieszynie i w Katowicach.
9 ks. radca Andrzej Hauptman 1995-1998 zmarł 29 marca 1998 roku. Proboszcz w Zabrzu.
10 ks. radca Tadeusz Szurman 1998-2002 Biskup diecezjalny diecezji katowickiej od 2002 roku
11 ks. radca Jan Gross 2002-2007 Proboszcz w Mikołowie, konsenior (radca) diecezji katowickiej oraz radca Konsystorza.
12 ks. Jerzy Samiec 2007-2009 Proboszcz w Gliwicach, a od roku 2010 Biskup Kościoła w RP.
13 ks. radca Waldemar Pytel 2009-2012 Proboszcz w Świdnicy, radca Rady Diecezjalnej we Wrocławiu.
14 ks. Grzegorz Giemza od 2012 Dyrektor Centrum Misji i Ewangelizacji w Dzięgielowie.
Ze względu na stan zdrowia po 28 latach pracy w PRE Oddziału Śląskiego w dniu 20 grudnia 2008 r. zrezygnowałem z funkcji przewodniczącego Śląskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej z dniem 31 grudnia 2008 r., którą przejął z dniem 1 stycznia 2009 r. wybrany przez Zarząd Śląskiego Oddziału PRE   przewodniczącym tego Oddziału NPW Ks. Biskup Paweł Anweiler, biskup diecezjalny Ewangelicko-Augsburskiej Diecezji Cieszyńskiej.
Była to ciężka i wyczerpująca praca przede wszystkim w okresie stanu wojennego i następnych po nim latach gdyśmy zajmowali się pomocą humanitarną, z której korzystał cały Górny Śląsk (woj. katowickie, bielsko-bialskie, opolskie) oraz woj. Częstochowskie. Z tej pomocy korzystali nie tylko członkowie Kościołów PRE, ale też społeczeństwo zamieszkałe na tym terenie poprzez: szpitale, Domy Opieki, rozdawnictwo lekarstw zagranicznych,  Związek Zawodowy  „Solidarność” – internowani i ich rodziny.

Przewodniczący Śląskiego Oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej:

  1. Ks. Senior Alfred Hauptman (1950-1980), zwierzchnik Diecezji Katowickiej KEA w RP i proboszcz w Zabrzu.
  2. Ks. Radca Jan Gross (1980-2008), proboszcz Parafii św. Jana w Mikołowie w Parafii ap. Piotra i Pawła w Tychach (KEA w RP)
  3. Ks. Biskup Paweł Anweiler (2009 – nadal), zwierzchnik Diecezji Cieszyńskiej KEA w RP i proboszcz Parafii Zbawiciela w Bielsku (Bielsko-Biała).

* * *

Kazanie na 3. Niedzielę po Epifanii 2004 r. POŻEGNALNE NABOŻEŃSTWO EKUMENICZNE (Mikołów, dnia 25 stycznia 2004 r.)

Z EWANGELIĄ NA POŻEGNANIE

Tekst: Rz 1,14-17


Najprzewielebniejsi Księża Biskupi, Czcigodny Księże Arcybiskupie – Metropolito, czcigodni Księża i Diakonii, czcigodne Siostry zakonne i diakonise wszystkich reprezentowanych tu Kościołów Chrześcijańskich! Czcigodni przedstawiciele Sejmu i Senatu Rzeczpospolitej Polskiej, przedstawiciele władz samorządowych Powiatu Mikołowskiego, Zarządu Miasta Mikołowa, przedstawiciele Straży Pożarnych i wszystkich pozostałych delegacji.

Drogie Siostry i drodzy Bracia w Jezusie Chrystusie Panu naszym, zgromadzeni zarówno tu w kościele św. Jana w Mikołowie, jak również przy radioodbiornikach i internecie w Kraju i Zagranicą.


I. Gdy zajrzałem do Lekcjonarza przygotowując kazanie na dzisiejsze ekumeniczne nabożeństwo, w którym pragnę się pożegnać z moją parafią w związku z przejściem w dniu 1 lutego 2004 r. na emeryturę, nie mogłem uwierzyć w to, że na dzisiejszą niedzielę przeznaczony jest ten sam tekst, na który przed przeszło 43 – laty w dniu 2 października 1960 r. miałem swoje pierwsze kazanie jako duchowny luterański w dniu mojej ordynacji na księdza w kościele im. Marcina Lutra w Chorzowie.

Nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona, bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy.” Tak wtedy zadeklarowałem za Apostołem św. Pawłem. Czy dotrzymałem tego ślubowania? To oceni sam Pan, w którego służbie byłem i jeśli On jeszcze zechce, będę tak długo jak długo On pozwoli. To ocenią też ludzie, którym służyłem na Mazurach, na Śląsku Cieszyńskim i tu na Górnym Śląsku.

Wybaczcie mi, jeśli to dzisiejsze kazanie, ostatnie jako proboszcza tej Parafii, będzie nieco chaotyczne i nie zawsze zgodne ze wszystkimi prawidłami homiletyki, ale ten dzień dzisiejszy jest szczególnym dniem dla mnie osobiście, dla mojej rodziny, dla Parafii, a myślę – dla całego Kościoła.

II. Wychowałem się w domu, który z dziada pradziada był domem luterańskim o głębokiej świadomości wyznaniowej, a jednocześnie o wielkim poszanowaniu dla ludzi inaczej wierzących, należących do innych Kościołów, dlatego tu dzisiaj tak wielu znajduje się członków innych Kościołów. W życiu, w pracy duszpasterskiej i kaznodziejskiej miałem zawsze dobre wzorce: Ks. Radca Robert Fiszkal, proboszcz chorzowski, Ks. Biskup Dr Andrzej Wantuła, nasz Biskup i wspaniały Profesor Teologii Praktycznej, Ks. Dr Alfred Jagucki, ojciec obecnego tu naszego Biskupa Kościoła, u którego dwukrotnie byłem wikariuszem, człowiek głębokiej biblijnej wiary, wspaniały kaznodzieja ewangelizacyjny, Ks. Proboszcz Tadeusz Terlik, „złotousty” kaznodzieja, u którego byłem blisko 11 lat na wikariacie. Miałem zawsze to szczęście, że w służbie Słowa, ale i w służbie czynu nigdy nie byłem sam. Bóg mi posyłał takich ludzi jak: śp. Bogusław Sidzina, organista w Cieszynie (z Hażlacha) (15 II 1980), śp. Wilhelm Łękawski z Żor (2 II 199..), śp. Jan Nowak z Katowic (2 VI 1996), śp. Ernest Adamus (15 II 2000) i wielu wielu innych, którzy pomagali przez wiele lat nieść ciężary służby duszpasterskiej. Nie zapomnę nigdy prostej rodziny mazurskiej Bolińskich z Dąbrówna (Mazury), która choć sama nie wiele posiadała w trudnych latach sześćdziesiątych, to jednak dzieliła się ze mną ze wszystkimi niewielkimi dobrami materialnymi.

Jakże wiele zawdzięczam tym i jeszcze wielu innym ludziom, których nazwisk nie sposób wymienić. Dlatego tu pod koniec mojej czynnej służby parafialnej o tym dzisiaj pragnę złożyć świadectwo. Bo dzięki ich świadectwu życia nie musiałem się nigdy wstydzić Ewangelii, nigdy nie miałem żadnych zahamowań w zwiastowaniu Ewangelii, zawsze jak Apostoł Paweł byłem gotów zwiastować Ewangelię Chrystusową zarówno tym, którzy spoglądają ku Wittenberdze i Augsburgu, którzy patrzą na Konstantynopol i Utrecht jak „i wam w Rzymie.” Z całą pokorą chciałbym tu wyznać, jak mnie tego nauczył mój Nauczyciel Ks. Dr Alfred Jagucki, gdy często powtarzał za Apostołem Narodów, którego nawrócenie dziś obchodzimy: „My zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, (…) który jest mocą Bożą i mądrością Bożą.” (1 Kor 1,23.24b) „Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, który jest z Boga.” Dlatego to „uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego. I przybyłem do was w słabości i w lęku, i w wielkiej trwodze,” (1 Kor 2,2.3) będąc z wami w waszych radościach i smutkach przez 25 lat tu w Mikołowie i w Tychach, w tym także przez 18 lat i w Orzeszu. W mojej pracy duszpasterskiej mogłem nie tylko was przekonywać, ale sam tego nieraz doświadczać jako ten „servus Verbi Divini”, jako „sługa Słowa Bożego”, że ta Ewangelia o Jezusie ukrzyżowanym jest naprawdę „mocą”. Apostoł Paweł, gdy mówił o Ewangelii użył tu greckiego słowa „dinamis”, dynamit, przeogromna moc. Tak, Ewangelia jest taką mocą! Ona kruszy ludzkie serce, ona rozbija ludzką pychę, ona ma moc stworzyć nowego człowieka. Tego mogłem być świadkiem jak dzięki Ewangelii zwiastowanej „czysto i wiernie” stawała się ona dla wielu „mocą Bożą ku zbawieniu”.

Gdy w roku 1956 wybierałem się na studia teologiczne do Warszawy, musiałem dostarczyć zaświadczenie o stosunku do wojska. W Komendzie WKR w Chorzowie oficer powiedział do mnie: „Młody człowiecze, co robisz? Za 20 lat już nie będzie kościołów i nie będzie wierzących!” Od tego czasu minęło blisko 48 lat. Na pewno ten człowiek już nie żyje i nie żyje ten ustrój, któremu tak wiernie służył. „Ale Słowo Boga naszego trwa na wieki” – „Verbi Divini manet in aeternam”. Ewangelia Chrystusowa jest nadal „mocą Bożą dla wielu wierzących.” O tym nas upewnia sam Chrystus Pan w słowach, które są ekumenicznym hasłem tego roku: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.” (Mk 13,31).

Siostry i Bracia! W ciągu 43 – letniej pracy zwiastowania „Ewangelii chwały i łaski Bożej”, „największego skarbu Kościoła”, mogłem także doświadczyć tego, co Męczennik Kościoła w Obozie Koncentracyjnym w Buchenwaldzie, śp. ks. senior Karol Kulisz nazwał „Ewangelią społeczną”, w której także zawarta i ukryta była wielka moc.

Ewangelia społeczna” to służba człowiekowi w jego biedzie i niedoli, dziś nazwalibyśmy ją w Roku Diakonii poprostu „diakonią”. Pamiętamy wszyscy te lata kryzysu narodowego i stanu wojennego, pamiętamy zapewne tę naszą wspólną, trudną i żmudną służbę, jaką my przedstawiciele Kościołów wypełnialiśmy także tu względem naszych wiernych i naszego społeczeństwa, względem całego narodu.

I tu dochodzimy znowu do dzisiejszej Ewangelii „ekumenicznej” (dzisiejsze czytanie ewangeliczne z Mt 25,31-40), w której Pan Jezus powiada, że postawi nas przed sądem i zapyta nas o naszą służbę dotyczącą: głodnych, spragnionych, bezdomnych tułaczy, chorych, więźniów.

Kochani, na ile tylko sił starczyło starałem się w mojej 43 letniej służbie wypełniać tę „Ewangelię społeczną”. Tę „Ewangelię społeczną” tu na tej plebanii względem bezdomnych, tułaczy, głodnych i chorych wypełniała wiernie przede wszystkim moja żona. A jednak, jeśli chodzi o mnie, ciągle czuję niedosyt, ciągle wydaje mi się, że za mało było tej służby, że ona była taką niedoskonałą. Co o niej powie mój Pan? Jak On mnie oceni, gdy przed Nim stanę? To są te pytania, które często sobie stawiam, gdy czytam tę Ewangelię i gdy ją innym zwiastuję. Przypomina mi się wtedy pieśń z Harfy (421 wyd. 1958) słowackiej pieśniarki Marii Roy:

1. Gdy się wszyscy przed tron Pański postawimy, Bracia, siostry, czy się także ostoimy?
4. Czy też w górze nikt tam na nas się nie żali? Czy ktoś także tam przed Bogiem nas pochwali?”

Siostry i Bracia, to są te ważne pytania, które człowiek często powinien sobie stawiać, a zwłaszcza, gdy kończy się czas jego czynnej służby.

Dlatego pragnę przeprosić tych wszystkich, którzy taki zarzut mogliby nie tylko w niebie, ale już tu na ziemi mnie postawić, tu w tych parafiach, w Kościele, w społeczeństwie. Ja zaś mogę powiedzieć temu, który mnie powołał i powołał wielu z nas słowami innej pieśni: „Ciągle za mało Ci służymy!” Wybacz nam to nasz Panie i Boże!

Nie wiem czy w ciągu mojej długiej, bo 43 letniej, czynnej służbie w Kościele spłaciłem dług, mówiąc słowami Apostoła Narodów, względem „Greków i nie Greków, mądrych i niemądrych”, względem „Rzymian”, i nie Rzymian, słabych i silnych, młodych i starych, zdrowych i chorych? Bóg najlepiej wie wszystko i Jego proszę o łaskawy sąd, gdy przed Jego obliczem kiedyś stanę. Natomiast Wam, wśród, których miałem ten przywilej dłużej lub krócej służyć pragnę podziękować za wszystko dobre, czego nie da się wyrazić w kilku słowach.

III. Dziękuję moim wszystkim współpracownikom, moim byłym i obecnym praktykantom i wikariuszom za wsparcie w tej służbie. Dziękuję moim wychowankom, których wielu stoi w służbie Ewangelii. Dziękuję moim Kolegom, Koleżankom i Przyjaciołom. Dziękuję byłym i obecnym Władzom Kościoła i Władzom Diecezji, w których pracowałem. Dziękuję wszystkim Kościołom z ich arcybiskupami, biskupami i całym duchowieństwem za dobrą, zgodną współpracę ekumeniczną. Dziękuję Władzom samorządowym i państwowym wszystkich szczebli. Dziękuję społeczeństwu, mieszkańcom Mikołowa, Tychów, Orzesza, Cieszyna i Goleszowa, oraz wszystkich przyległych miejscowości.

Na koniec serdecznie i gorąco dziękuję mojej żonie i córce za wierną pomoc i służbę dla mnie i dla wielu ludzi w parafiach i w społeczeństwie, i za to, że ostatnie lata życia możemy przeżyć razem w domu naszej córki.

A teraz żegnam się z Wami, kochani moi zborownicy w Mikołowie i w Tychach, wzorem wielkiego Apostoła Narodów, świętego Pawła, który tak żegnał się ze zborem w Efezie wraz z jego biskupami, prezbiterami i diakonami: „A teraz poruczam was PANU i słowu łaski Jego, które ma moc zbudować i dać Wam dziedzictwo między wszystkimi uświęconymi.(Dz 20,32) AMEN.

* * *

(Kazanie pożegnalne wygłoszone w kościele ewangelicko – augsburskim św. Jana w Mikołowie, w 3. Niedzielę po Epifanii, a zarazem w Dzień Nawrócenia Św. Apostoła Pawła, dnia 25 stycznia 2004 r. na zakończenie Ekumenicznego Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan i pożegnaniem z Parafią w Mikołowie i w Tychach w związku z przejściem w dniu 1 lutego 2004 r. na emeryturę ).

* * *

Po 10 latach niektórzy parafianie nie zapomnieli o dawnym proboszczu serdecznie zapraszając do swoich domów, szczególnie wtedy gdy obecny proboszcz zaprasza w zastępstwie proboszcza – seniora do odprawienia nabożeństwa: