Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
RSS
 

Rok kościelny i liturgia

KSZTAŁTOWANIE SIĘ WSPÓŁCZESNEJ LITURGII LUTERAŃSKIEJ W POLSCE

Kościół luterański od samego początku swych dziejów głęboko był związany z liturgią i pieśnią.

To nie, kto inny jak Ojciec Reformacji ks. dr Marcin Luter[1] napisał pierwszy, skromny, bo składający się z 37 pieśni, Śpiewnik dla ludu, w którym znalazły się przekłady pieśni łacińskich, a także własne pieśni oparte głównie na psalmach (np. na Psalmie 46 lub 130); to nie, kto inny jak właśnie Marcin Luter napisał trzy prace liturgiczne:

1. „O porządku nabożeństwa w zborze” – Von Ordnung Gottesdiensts in der Gemeine”, napisana i wydana na Wielkanoc 1523. W niej wyraził myśl, że nabożeństwo nie może odbyć się bez kazania. Uważał, że w niedzielę i święta obowiązkowo musi być msza, a więc nabożeństwo z Sakramentem Ołtarza. W tygodniu mogą być nabożeństwa wg „Liturgii Godzin” [ŚE 967 ].

2. „Formuła mszy i Komunii – „Formula Missa et Communionis” wydana w grudniu 1523 r. Usunął z mszy rzymski kanon, oraz wszystkie części związane z powtórzeniem ofiary Chrystusa. Zachował jednak stary porządek mszy i język łaciński. Zasadnicze Ordo mszy pozostały nienaruszone.

3. „Msza niemiecka – „Die Deutsche Messe” wydana na jesieni 1526 r. Problemem dla niego był nie tyle może przekład tekstu mszy łacińskiej, co raczej opracowanie muzyczne. Luter odrzucił tzw. „cichą mszę.” Uważa, że msza powinna być śpiewana, dlatego pozostawił we mszy chorał gregoriański. Przez dopasowanie jednak chorału gregoriańskiego do tekstu niemieckiego powstał tzw. „chorał luterański” (jak już nieraz podkreślałem nie ma „chorału protestanckiego”, gdyż inne Kościoły Protestanckie nie stworzyły chorału). Wielką pomocą Lutrowi w stworzeniu chorału luterańskiego byli: kantor Johann Walter i dyrygent orkiestry Konrad Rupsch, obaj z Torgawy (Torgau). Luter pisał w „Deutsche Messe”, że chce obok mszy w języku niemieckim, narodowym pozostawić także, zwłaszcza dla uczącej się młodzieży język łaciński.

W tych trzech pracach liturgicznych, Marcin Luter wyznaczył granice jak daleko ewangelickie nabożeństwo może, uledz reformie, a jak daleko powinno pozostać, nienaruszone, aby pozostać wiernym starokościelnej tradycji, której Luter starał się być zawsze wiernym synem.

W tym kierunku poszli też luteranie na ziemiach polskich. Nie mamy czasu, aby dokładnie omówić tu okresu XVI i XVII wiecznej reformacji polskiej, jej kancjonałów i porządków liturgicznych, ale chciałbym wspomnieć tylko kilka faktów sięgających jej czasów.

Profesor dr Oskar Bartel, mój nauczyciel akademicki z Historii Kościoła w Polsce na podstawie dokumentów napisał w niewielkiej broszurze pt. „Protestantyzm w Polsce”, że stany katolickie oskarżały luteran na sejmie, iż „..Ministrowie Słowa Bożego odprawiali nabożeństwa według przez siebie opracowanego układu, w szatach liturgicznych Kościoła katolickiego[2] A więc choć szaty liturgiczne pozostały niezmienne (Kościoła Zachodniego), to jednak ORDO (porządek) i PROPRIUM (części zmienne) zostały zmienione, aby odpowiadały reformacyjnej zasadzie usunięcia ze mszy wszystkiego „que sonant oblationem” – „co zalatuje ofiarą”.

W tym czasie w Polsce powstają kancjonały, które zawierają nie tylko tradycyjny „chorał luterański”, ale także powstaje rodzima twórczość naszych autorów.

Najbardziej znany jest „Cantional albo pieśni duchowne” księdza Piotra Artomiusza zwanego „Krzesichlebem” [3]wydany w Toruniu w roku 1578 (następne 1587, 1596). Współczesny nam autor niemiecki Gűnter Kratzel w roku 1979 dokonał poświęconego Karolowi Hławiczce opracowania tego Kancjonału. Znajdziemy tam nie tylko reprint wspaniałego polskiego Kancjonału z nutami ks. Piotra Artomiusza, ale także odnośniki do innych kancjonałów i wydawnictw protestanckich owych czasów, głównie: luterańskich, reformowanych (kalwińskich) i Braci Czeskich. Takimi skarbami naszej luterańskiej i polskiej hymnologii, i liturgiki są też kancjonały, które były jeszcze wcześniej wydane: np.: pierwszy polski Kancjonał ks. Jana Seklucjana z roku 1547: „Pyesny duchowne, a nabożne…” z 35 pieśniami, czy też z roku 1599 kancjonał pod nazwą: „Pieśni Chrześcijańskie dawnieisse y Nove…” z 97 pieśniami i 70 melodiami. Następnie w roku 1559 Kancjonał Seklucjana otrzymał kolejne trzy części.

W czasie opracowywania tego referatu leżały przede mną jeszcze inne stare kancjonały.

Dla ewangelików – luteran Księstwa Cieszyńskiego, jak również dla Morawian, Czechów          i Słowaków ważnym wydarzeniem było wydanie w roku l635 śpiewnika ks. Jerzego Trzanowskiego pt.: „Kancjonał „Cithara Sanctorum (Apocalups.5.v.80 Pisne Duchownij, stare a nove…. od kneźe Jiźjka Trnanowskego.”[4] Sługi Pana przy kościele Świętego Mikulasza w Liptowie z roku 1635 zawierający 1035 pieśni i części liturgicznych. Ponad 130 lat po nim inny Cieszyniak – Ks. Jerzy Heczko[5], pastor (proboszcz) w Ligotce Kameralnej na Śląsku Cieszyńskim w roku 1865 wydał dla całego ówczesnego Śląska Cieszyńskiego po obu stronach Olzy „Kancjonał, czyli Śpiewnik dla Chrześcijan Ewangelickich”, który po polskiej stronie Olzy używany był aż do roku 1965, a po czeskiej stronie aż do roku 2002. Do tego śpiewnika Jerzy Klus, organista kościoła Jezusowego, wydał w układzie jednogłosowym w roku 1886 : „Melodyje pieśni kościelnych używanych w zborach ewangelickich na Szląsku” (m.in. litania na dzień pokutny po polsku i po niemiecku str. 64 – patrz też ŚE 370). Następnie akompaniament organowy w układzie czterogłosowym opracował goleszowski organista Paweł Pustówka, oraz kompozytor i organista Józef Podola z Trzyńca w Rep. Czeskiej.

Ponieważ ten Śpiewnik nie zawierał żadnych porządków liturgicznych, dlatego po II wojnie światowej Diecezja Cieszyńska wydała specjalną książeczkę liturgiczną z liturgią tzw. „warszawską” tzn. według Agendy z roku 1889 i Śpiewnika warszawskiego z roku 1899. Z tej książeczki liturgicznej, która zawierała porządki nabożeństw, introity wraz z tradycyjnym introitem słowacko-cieszyńskim „Wspomożenie nasze…”, antyfony i cieszyńską litanię na Dzień Pokuty,[6] korzystano aż do wprowadzenia śpiewnika z roku 1956 lub 1966.  Melodie liturgiczne w układzie czterogłosowym opracował do tej książeczki w roku 1949 organista kościoła Jezusowego w Cieszynie Jan Gawlas, wybitny kompozytor i późniejszy rektor Akademii Muzycznej w Katowicach. Ukazały się one w trzech częściach pt.: „Śpiewy liturgiczne dla nabożeństw ewangelickich” Cieszyn 1949. To była poważna reforma liturgiczna, która się bardzo dobrze przyjęła w Diecezji Cieszyńskiej. Wszystkie parafie posiadały jednolite porządki i melodie liturgiczne.

Nie wolno nam zapomnieć także o innych polskich kancjonałach, z których śpiewali luteranie na Mazurach i na Górnym Śląsku wydawanych w Królewcu i w Brzegu nad Odrą (ze względu na swój wygląd nazywany był potocznie cegłą). Wszystkie te kancjonały zawierały także introity, antyfony, a nieraz i kolekty używane do nabożeństwa, a śpiewane przez księdza i zbór. Śpiewniki te zawierały w owych czasach nieraz i części liturgiczne, ponieważ brak było agend dla księży zawierających porządki nabożeństw i innych jego części.

W swoim opracowaniu przygotowanym na dzisiejsze nasze sympozjum liturgiczno-hymnologiczne pragnę nawiązać do agend, z których wywodzi się nasza współczesna polska liturgia luterańska.

1. Najstarsza Agenda, do której nawiązuje nasza współczesna liturgia to:

„AGENDA DLA ZBORÓW EWANGELICKO-LUTERSKICH W ROSSYI.” Zaprowadzona w zborach Ewangelicko-Augsburskich w Królestwie Polskim. Tłumaczył z niemieckiego ks. Gustaw Manitius, a wydana została w Warszawie w roku 1874.[7] Agenda ta zawiera nutowy dodatek całej liturgii. Melodie tej liturgii są w pewnych swoich częściach zbliżone do liturgii unijnej. Dziś jeszcze śpiewane są na Litwie. Natomiast zawarte jest tu po raz pierwszy „Sanctus” tzw. warszawskie, a więc skrócone, bez „Benedictus”, którego żadna niemiecka, ani też unijna liturgia nie posiadały i nie posiadają. Powszechnie uważano jednak tę Agendę za mało luterańską, dopatrywano się nawet kryptokalwinizmu.

2. W roku 1889 wyszła z druku, zatwierdzona przez Konsystorz Ewangelicko-Augsburski w Warszawie w dniu 22 września 1888 r. „AGENDA DLA KOŚCIOLA EWANGELICKO-AUGSBURSKIEGO W KRÓLESTWIE POLSKIM – część pierwsza”, a w dwa lata później w roku 1891 „AGENDA DLA KOŚCIOLA EWANGELICKO-AUGSBURSKIEGO W KRÓLESTWIE POLSKIM – część druga”.

Pierwsza rozdział Agendy zawiera: spowiedź i absolucję, tzw. ORDO, czyli „porządek nabożeństwa głównego w dnie niedzielne i świąteczne” ze Spowiedzią i Sakramentem Ołtarza wraz z nutami do śpiewu liturgicznego dla księdza. W dalszej części znajduje się porządek tzw. „nabożeństw pobocznych oraz w dnie powszednie”, a wśród nich są tu nabożeństwa, które mamy w naszym nowym śpiewniku z 2002 r. pod numerem ŚE 967[8]. Jest tu, więc i tzw. „matutina” i nieszpory, jest podany skrót nabożeństwa Słowa (Nabożeństwa z kazaniem), a więc takie, jakie pierwotnie odprawiane były na Śląsku Cieszyńskim. Są tu porządki innych nabożeństw, w tym i nabożeństwa pasyjnego. Jest zaznaczone, że w uroczystych nabożeństwach powinna być stosowana wielka litania[9] Agenda ta stwierdza, że Komunia Święta stanowi szczyt luterańskiego nabożeństwa głównego i tylko w czasie nabożeństwa powinna być sprawowana, a w wyjątkowych przypadkach po odprawieniu Spowiedzi jako Liturgii Słowa, powinna być jednak śpiewana pełna liturgia komunijna, jak w nabożeństwie głównym. Tuż przed częściami zmiennymi jest podany porządek nabożeństwa dla dzieci, a następnie w trzeciej jej części znajduje się Proprium de tempore, tu nazwany jako „Lectionarium” zawierający: introit, kolektę, czytania biblijne: Lekcje i Ewangelię, Graduale, antyfonę i druga kolektę śpiewaną przed błogosławieństwem.[10] W dziale VI znajduje się litania ks. dr. Marcina Lutra, kolekty po litanii oraz Powszechne Modlitwy Kościoła. W dziale VII znajdują się tzw. „wota”, czyli teksty biblijne na cały rok kościelny.

Druga część Agendy z roku 1891 zawiera wszystkie obrzędy kościelne: Chrzest, wywód, konfirmację, ślub, przyjęcie konwertytów, spowiedź prywatną, pokutę kościelną łącznie z ekskomuniką, wykład przysięgi, introdukcję Rady Parafialnej, ordynację, instalacje, święcenia (poświęcenia), komunię u chorego, oraz pogrzeb. Do tej Agendy Kościół Ewangelicko – Augsburski w Królestwie Polskim wydał w Warszawie w roku 1899 Śpiewnik opracowany przez specjalny Komitet, którego jednym z członków był późniejszy Biskup Kościoła ks. Juliusz Bursche Męczennik za sprawę Kościoła i Ojczyzny. Śpiewnik ten zawiera pełną liturgię, introity, 418 pieśni z nutami jednogłosowymi (cantus firmus), modlitwy, krótką naukę o Komunii Świętej, modlitwy spowiednio–komunijne i Lekcjonarz na niedziele i święta, a także porządek chrztu nagłego i porządek pogrzebu bez udziału księdza. Śpiewnik ten przetrwał aż do II wojny Światowej.

3. Agendy te używane były przez naszych księży aż do czasów mojej młodości tzn. do roku 1955 kiedy to wyszła AGENDA KOŚCIOLA EWANGELICKO-AUGSBURSKIEGO [LUTERAŃSKIEGO] W POLSKIEJ RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ wydana w Warszawie w roku 1955. Zawiera ona: spowiedź, Ordinarium, czyli porządek nabożeństwa głównego z Komunią Świętą, porządek nabożeństwa kazalnego [Słowa], inne porządki nabożeństw, oraz tzw. Proprium de tempore, czyli części zmienne każdej niedzieli, święta, nabożeństwa, oraz litanię ks. dr. Marcina Lutra, jak i Powszechne Modlitwy Kościoła.

Druga część tej Agendy zawarta w tym samym tomie jest tzw. nieurzędową częścią tymczasową, zawierającą niektóre obrzędy, które posiada Agenda z roku 1891. A że u nas w Polsce najdłużej trwają prowizoria, dlatego ta Agenda przetrwała do naszych czasów tzn. przez 52 lata, do roku 2007, kiedy to zastąpi jej drugą część Agenda II zatwierdzona przez XI Synod Kościoła w Bielsku-Białej, dnia 6 listopada 2005 r. wydawana w poszczególnych tomach w latach 2006-2007, o której ks. biskup Janusz Jagucki pisze zwracając się do księży: „Odtąd też tracą moc obowiązującą wszystkie dotychczasowe polskie Agendy. Duchowieństwo naszego Kościoła proszę, aby we wszystkich obrzędach kościelnych stosowało niniejszą Agendę II.”

Chodzi, bowiem o to, aby nie doszło przy zmianie Agendy do tego, co miało miejsce w Warszawie w czasie zmiany Agendy w roku 1778. Historyk Kościoła ks. Edward Kneifel zatytułował ten rozdział – „Strajk o Agendę.[11] Pisze on, że nowa Agenda z roku 1778 spowodowała rozerwanie w parafii, a to tylko, dlatego, iż obydwaj księża byli niejednomyślni. Jeden z nich trzymał się przy dotychczasowej Agendzie saksońskiej, a drugi przyjął nową Agendę. W związku z poświęceniem kościoła Św. Trójcy w dniu 30 grudnia 1781 r. ks. Ringeltaube przed południem wystąpił w komży („im  Chorrock”) podczas chrztu, jak to było dawniej, a ks. Cerulli popołudniu wystąpił „bez ornatu”. („Ohne Ornat”)(?). To naturalnie spowodowało wielkie zgorszenie u świadomych luteran, którzy byli zarówno wrogo usposobieniu do racjonalistów, jak i do tzw. „kryptokalwinów”.

Przechodząc do omówienia z punktu widzenia historycznego pierwszej Agendy powojennej, dla nas starszej generacji duchownych – współczesnej, bo z roku 1955, musimy także sięgnąć do jej części muzycznej. Niestety, te czasy, w których powstawała były nadzwyczaj trudne, o których współczesny młody człowiek urodzony po upadku komunizmu nie ma pojęcia i nawet nie może sobie ich wyobrazić. Dlatego Agenda ukazała się bez nut. Dopiero po wydaniu Śpiewnika kościelnego, który harmonizował z Agendą, w roku 1956 przygotowano wydane na powielaczu nuty liturgiczne dla księży i organistów (ks. Adam Hławiczka i ks. Wiktor Zeller), następnie w roku 1961, ks. Adam Hławiczka przygotował na zlecenie Synodu Kościoła Choralnik do pieśni i liturgii zatwierdzony do użytku w Kościele przez Synod Kościoła. Zawierał on 249 melodii do śpiewnika, który posiadał 575 pieśni, oraz Dodatek Liturgiczny melodii liturgicznych nabożeństwa głównego (str.133-152). Po wydaniu nowego Śpiewnika kościelnego w roku 1966, ks. Adam Hławiczka opracował tzw. Dodatek do Choralnika, który ukazał się nakładem Wydawnictwa „Zwiastun” w roku 1969. Zawiera on: obniżoną o ton liturgię według nowego Śpiewnika, melodie wprowadzone do II wydania Śpiewnika, oraz obniżone melodie z Choralnika.  

Wracając do Agendy z roku 1955 należy stwierdzić, że do jej wydania przygotowywano się już w czasie II wojny światowej w „podziemiu”. Pracami kierował profesor teologii praktycznej ks. prof. dr Karol Michejda i inni.[12]

Po II wojnie światowej owoce tych prac ukazały się najpierw w Małym Śpiewniku Kościelnym opracowanym przez ks. seniora Ryszarda Trenklera (1912-1993).

W roku 1948 Komitet Ewangelizacyjno – Misyjny Chrześcijańskiej Rady Ekumenicznej w Polsce (dzisiejsza Polska Rada Ekumeniczna) wydał „Śpiewnik Kościoła Powszechnego”. Zawiera on 610 różnych pieśni ekumenicznych, głównie pochodzenia protestanckiego. Jest także obszerny dodatek p.t. „Służba Boża” zawierający liturgię luterańską i introity, jak w Agendzie z roku 1955. Z tego Śpiewnika śpiewano głównie w Warszawie w kościele św. Trójcy i w kościele reformowanym, jak również w wielu parafiach na Mazurach.

Niestety, żaden z tych śpiewników nie posiadał Choralnika. Korzystano, więc ze starych Choralników i Harfy.

Jeszcze wcześniej, bo w dniu 6 marca 1947 r. Konsystorz Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP dopuścił do użytku w Diecezji Mazurskiej „Śpiewnik kościelny dla zborów mazurskich Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w Polsce” opracowany we wrześniu 1947 w Olsztynie przez Komitet Śpiewnikowi w składzie: ks. senior Edmund Friszke (Olsztyn), ks. Otton Wittenberg (Pasym) i ks. Alfred Jagucki (Sorkwity).  Śpiewnik ten jako pomoc luterańskiego Kościoła Szwecji (Svenska kyrkan) dla polskich Mazurów wydany został w Lund w roku 1951. Zawiera on polską liturgię unijną z nutami stosowaną jeszcze wówczas na Mazurach, 425 pieśni bez nut, obszerny dział modlitewny, historię męki Pańskiej (Pasja), Lekcjonarz, oraz wykaz melodii dla organistów w niemieckich choralnikach (innych nie było). Niestety, Śpiewnik ten, który mógł przyczynić się do wzniecenia polskich nabożeństw ewangelickich na Mazurach, a może i do pozostania wielu Mazurów w swej Ojczyźnie, nigdy nie ujrzał światła dziennego, ponieważ przez władze komunistyczne nie został dopuszczony do użytku. Cały nakład wydany na papierze kredowym poszedł na przemiał. Cudem ostało się kilka egzemplarzy w Polsce i większa ilość w Szwecji, która w latach 1989-2000 jako już pamiątka dotarła do wolnej Polski. Mazurzy jednak zmuszeni byli do śpiewania po niemiecku, za co musieli znosić różne szykany, aż do wydalania ich z Polski.

Jak już wspomniałem w roku 1956 wraz z nową Agendą został wydany z przedmową ks. biskupa Karola Kotuli pierwszy wspólny dla całego Kościoła ŚPIEWNIK zatwierdzony przez ówczesną Naczelną Radę Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w PRL (Konsystorz). Opracowała go specjalna ogólnopolska Komisja Śpiewnikowa, do której należeli członkowie Komisji Liturgicznej: ks. biskup Karol Kotula, ks. Otton Krenz, ks. Zygmunt Michelis, ks. Andrzej Buzek, ks. Jan Lasota, ks. Paweł Sikora i ks. Józef Szeruda. Zawiera on: obszerne porządki liturgiczne wraz z introitami zgodnie z nowowydaną w roku 1955 Agendą dla księży, 575 pieśni bez nut, oraz kilka modlitw i Lekcjonarz. Śpiewnik ten miał być wprowadzony w całym kraju, ale niestety, były parafie (głównie Diecezja Cieszyńska), które tego Śpiewnika nie wprowadziły.

Nakład tego Śpiewnika z roku 1956 po kilku latach został całkowicie wyczerpany. Był to ewenement na skalę światową, aby w ciągu 10 lat wydane zostały dwa różne śpiewniki kościelne. Prezydium Naczelnej Rady Kościoła już w maju 1962 powołało Komisję Śpiewnikową w składzie: ks. Józef Szeruda jako przewodniczący, oraz jako członkowie: ks. senior Alfred Hauptman, ks. Jan Motyka, ks. Edward Romański i ks. dr Alfred Jagucki. Jej zadaniem było przygotowanie do druku ze względu na konieczność włączenia nowych pieśni, zupełnie nowego śpiewnika. Ten nowy śpiewnik (637 pieśni) miał większe szczęście, bo przyjęły go wszystkie diecezje, także w tym wypadku i diecezja cieszyńska. Ks. Biskup Prof. Dr Andrzej Wantuła wydał w dniu 12 listopada 1960 r. Okólnik nr 23 w sprawie wprowadzenia śpiewnika wraz z jego liturgią. Ksiądz Biskup tak kończy swój okólnik: „Ujednolicenie liturgii w naszym Kościele przyczyni się nie tylko do uwydatnienia naszej Jenoty kościelnej, lecz również do pogłębienia życia religijnego wiernych.[13]. Śpiewnik ten miał także pod tym względem więcej szczęścia, gdyż doczekał kilku wydań (ostatnie w Finlandii) i 37 lat żywotności.

Śpiewnik został wydany w roku 1966 w Cieszynie na grubszym, oraz cienkim, fińskim papierze w dwóch formatach (mniejszy i większy) i zawiera 638 pieśni bez nut, kilka modlitw i Lekcjonarz. Ukazały się 3 wydania. Niestety, nie tylko zmieniono niektóre pieśni, dodano nowe, ale także zmieniono liturgię (głównie komunijną) i introity, przez co dotychczasowa Agenda stała się nieaktualna, tym bardziej jeszcze, że w międzyczasie w światowym luteranizmie nastąpiła reforma roku kościelnego, oraz tekstów liturgicznych i kazalnych. W drugim nakładzie (1976 r.)  poprawione zostały niewielkie błędy, jak również nastąpiły zmiany niektórych melodii, oraz sprawdzone i poprawione nazwiska autorów pieśni, czy też  pochodzenia niektórych pieśni, oraz dołączono nowy Lekcjonarz.

Jednocześnie Kościół w tymże okresie wydał trzy nakłady Śpiewnika Pogrzebowego do użytku przy pogrzebach. Pierwszy nakład zawierał pieśni w przekładzie ze Śpiewnika z roku 1956. Dwa następne nakłady Śpiewnika Pogrzebowego w swoich tekstach zostały uzgodnione z tekstami pieśni Śpiewnika kościelnego z roku 1976. Ostatni trzeci nakład Śpiewnika kościelnego z roku 1976 wydany w Finlandii w roku 1988, już w roku 1997 okazał się prawie zupełnie wyczerpany.

Do tych śpiewników ks. Adam Hławiczka opracował, jak już powyżej wspomniałem, Dodatek do Choralnika (II), a mgr Jan Tacina skromny Choralnik zawierający brakujące jeszcze melodie.

Przełomowym momentem w polskiej hymnologii i liturgice XX wieku stał się wniosek Synodalnej Komisji Pastoralnej złożony Synodowi Kościoła w sprawie powołania Komisji Liturgicznej Kościoła. Taka uchwała zapadła na wiosennej sesji Synodu Kościoła w roku 1973. W dniu 26 czerwca 1973 r. ks. biskup prof. dr Andrzej Wantuła na mocy uchwały Synodu powołała 4 osobową Komisję Liturgiczną w składzie: ks. Jan Gross – przewodniczący, ks, radca Edward Romański, ks. radca Jan Motyka i ks. Manfred Uglorz, który na pierwszym posiedzeniu jednogłośnie został wybrany jej sekretarzem. W różnych składach osobowych pracowała wspomniana Komisja, najdłużej pracowali księża radcy: Edward Romański i Jan Motyka, a przewodniczącym do dnia 14. kwietnia 2007 r. był ks. Jan Gross. Komisja ta miała się zająć całokształtem życia liturgicznego w Kościele Ewangelicko-Augsburskim w Polsce, jak również opracowaniem Agendy I i Agendy II. W ciągu tych lat pracy było bardzo wiele. Pracowaliśmy wspólnie nie tylko nad Agendami, ale także nad innymi wydawnictwami liturgicznymi. Wraz z innymi pracowaliśmy nad przygotowaniem do druku kolejnych wydań śpiewników, a przede wszystkim przez 5 równych lat nad opracowaniem nowego Śpiewnika Ewangelickiego, który swym zakresem objął nie tylko Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce, ale i Kościoły: Ewangelicko-Reformowany w Polsce, Śląski i Luterański Kościół Ewangelicki Augsburskiego Wyznania w Republice Czeskiej[14]. W tym czasie pracowaliśmy też nad liturgią, głównie nad ORDO nabożeństwa głównego i innych nabożeństw. Tak wspólnie uzgodnione porządki weszły do Śpiewnika Ewangelickiego, który został wspólnie uroczyście przyjęty do użytku liturgicznego wspomnianych Kościołów w Niedzielę Cantate dnia 28 kwietnia 2002 r. w kościele Jezusowym w Cieszynie. Do tego śpiewnika właściwie już w roku 1976 opracowano liturgię Sakramentu Ołtarza, z jednej strony powracając do liturgii agendarnej z Agendy warszawskiej z roku 1889, a z drugiej strony uwzględniając współczesne tendencje liturgiczne w światowym luteranizmie.[15] W perspektywie nowej Agendy do całej odnowionej liturgii organista kościoła Jezusowego Bogusław Sidzina wraz z ks. Janem Grossem opracowali: „Melodie liturgiczne nabożeństw ewangelickich dla księży i organistów. Ukazały się one na wzór zeszytów liturgicznych z r 1949. Liturgiczne zeszyty zatwierdzone do użytku przez ówczesny Wydział Synodalny w dniu 19 czerwca 1978 r. wyszły z druku w Cieszynie już w roku 1976. W tym wydaniu po raz pierwszy znalazł się SANCTUS + BENEDICTUS z melodią, którą na zamówienie Komisji Liturgicznej opracował jako swój ostatni utwór przed śmiercią śp. Karol Hławiczka[16]. Inne melodie opracował Bogusław Sidzina [ŚE 359 mel. 1.2.3] W ten sposób została zapełniona pewna luka w liturgii[17].

4. Z kolei melodie tych trzech zeszytów weszły do tymczasowych, zastępczych Agend wydanych również w trzech tomach, opracowaniach dla księży w r. 1995 pt.: „Przystąpię do ołtarza Bożego (Ps 43,4)”. Zostały one zatwierdzone przez Radę Synodalną w dniu 10 czerwca 1995 r. (zbieżność dat). [18] Agendy te z ich czterema formami nabożeństwa są używane przez księży aż po dzień dzisiejszy, z tym, że w międzyczasie na wniosek ks. biskupa Ryszarda Bogusza opracowano jedną formę nabożeństwa z różnymi możliwościami dla spowiedzi i absolucji, która weszła już do Śpiewnika Ewangelickiego 2002. Ta zastępcza Agenda  zawiera tylko ORDO nabożeństwa głównego ze Spowiedzią i Sakramentem Ołtarza, jak równie Nabożeństwo Słowa, a także w 3 tomie jako załącznik od  strony 65 do strony 110: „Porządek liturgii nabożeństwa młodzieżowego [ze Spowiedzią i Komunią Świętą]”. Do tychże agend ks. prof. dr hab. Manfred Uglorz opracował i wydał dwa tomy Lekcjonarza, oraz opracował, a wydała Synodalna Komisja ds. Liturgii i Muzyki Kościelnej, czteroczęściowe Proprium pod nazwą: „ Przed ołtarzem Pańskim”zawierające: hasło i pieśń dnia lub tygodnia, biblijne teksty liturgiczne i kazalne, graduale, kolekty i Powszechną Modlitwę Kościoła.

We wrześniu 2005 r. Wydawnictwo „AUGUSTANA” w Bielsku – Białej wydało „CHORALNIK część 1 (pieśni)” do Śpiewnika Ewangelickiego (2002), opracowane przez Ewangelicki Instytut Muzyki Sakralnej we Wrocławiu, którego dyrektorem jest mgr Marek Pilch. Choralnik ten, jak i jego 2 część zostały z upoważnienia XI Synodu Kościoła zatwierdzone przez Radę Synodalną do użytku w całym Kościele. Zawiera on także pod numerami od 325 do 373 niektóre śpiewy liturgiczne używane w nabożeństwie ewangelickim i ekumenicznym. [19] Zwierzchnik Kościoła ks. biskup Janusz Jagucki polecił wprowadzenie tego Choralnika (cz. 1) w całym Kościele w Polsce w okresie do I Niedzieli Adwentu 2005 r.

W przeddzień inauguracji 1 sesji XII Synodu Kościoła, dnia 13 kwietnia 2007 r. dyrektor Wydawnictwa „Augustana” ks. Jerzy Below w czasie koncertu z okazji 100 lecia urodzin ś.p. dyr. Jana Drozda i roku pieśni i liturgii ewangelickiej, wręczył uroczyście w kościele wiślańskim w obecności członków XII Synodu Kościoła, parafian wiślańskich i gości ks. biskupowi Januszowi Jaguckiemu i ks. prezesowi Janowi Grossowi „CHORALNIK część 2 (liturgia)”[20]zawierający akompaniament organowy dla zboru do śpiewu ujednoliconej liturgii luterańskiej, jak również dodatkowe, alternatywne części liturgiczne znajdujące się w Śpiewniku Ewangelickim od nr 325 do nr. 373.                                                                                     W ten sposób został definitywnie zakończony 10 letni okres żmudnej pracy nad Śpiewnikiem Ewangelickim (lata 1997-2002) i Choralnikiem cz. 1 i cz.2 (lata 2002-2007).

W dniu 6 listopada 2006 r. w Bielsku – Białej podczas 8 sesji XI Synodu Kościoła została zatwierdzona przez tenże Synod Agenda II zawierająca wszystkie obrzędy kościelne, która jest sukcesywnie w osobnych tomach wydawana przez Wydawnictwo „Warto” w Dzięgielowie, a drukowana w Drukarni „Augustana” w Bielsku-Białej. Do dnia dzisiejszego wyszły 3 tomy: Chrzest i Konfirmacja, Ślub i jubileusze małżeńskie, oraz poświęcenia. W przygotowaniu do druku są: konsekracja biskupa, ordynacja księdza i diakona, oraz instalacje.

Przed nową Synodalną Komisją ds. Liturgii i Muzyki Kościelnej, której od 14 kwietnia 2007 r. przewodniczy ks. Adam Malina[21], jest dokończenie opracowania nowej Agendy I (nabożeństwo główne i nabożeństwa liturgiczne). Do tej Agendy jest gotowe Ordinarium nabożeństwa głównego z Sakramentem Ołtarza, zatwierdzone przez Synod Kościoła zawarte w Śpiewniku Ewangelickim (2002), jak też Ordinarium nabożeństw liturgicznych, tygodniowych i tzw. Modlitwa Godzin. Wykonane są także części zmienne: introity, pieśni tygodnia lub dnia, graduale, antyfony.

W roku 2007 jako roku pieśni i liturgii ewangelickiej, Kościół może zakończyć prowadzone przez 34 lata prace hymnologiczno – liturgiczne. Kolejnym etapem powinno być wdrażanie w życie Kościoła tego, co przygotowano dla młodszego pokolenia: nauczanie pieśni i liturgii na wszystkich szczeblach życia kościelnego, uświadamianie wiernym naszego Kościoła znaczenie i błogosławieństwo liturgii dla pogłębienia życia wewnętrznego, oraz ich roli misyjnej i ewangelizacyjnej.

Kończąc, życzę nowej Synodalnej Komisji Liturgicznej jak i Komitetowi Krajowemu Światowej Federacji Luterańskiej, który zorganizował tę sesje, wiele Bożego błogosławieństwa w tej służbie, a wiernym naszego Kościoła, aby spełniło się słowo, które kiedyś przeczytałem w języku łacińskim nad organami znajdującymi się w sali synodalnej „Landeskirchenamt” w Mieście Lutra – Eisenach:

„Muzyka święta jest preludium życia wiecznego!”

Właśnie w muzyce świętej i świętej liturgii Kościoła, poprzez uwielbienie tu na ziemi naszego Trójjedynego Boga, wolno nam zaznać przedsmaku życia wiecznego.

* * *

[Referat ks. Jana Gross przygotowany na sympozjum liturgiczno-hymnologiczne w Warszawie w maju 2007 r., został zamieszczony w „PRZEGLĄDZIE EWANGELICKIM” wyd. w Wydawnictwie "Augustana" w Bielsko-Białej.]

* * *

===========================================================

[1] Ks. dr Marcin Luter ur. 10 listopada 1483 r. w Eisleben, student prawa w Erfurcie, 1505 zakonnik augustiański, wyświęcony na kapłana, od 1511 profesor Uniwersytetu w Wittenberdze, 1517 r. – dnia 31 października przybił na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze 95 tez przeciw sprzedaży odpustów, które wywołały reformację zachodniego Kościoła, od 1521 r. bullą papieską  „Exurge Domine” wyłączony  z Kościoła Rzymsko – Katolickiego staje się Reformatorem tegoż Kościoła. Zmarł w Eisleben 10 lutego 1546 r. Marcin Luter jest twórcą pierwszego niemieckiego śpiewnika w r. 1524. Sam napisał 37 pieśni z melodiami.  Były to często własne przekłady hymnów łacińskich lub własne pieśni do melodii ludowych. Reformacja stworzyła tzw. „chorał luterański” śpiewany jednogłosowo, pierwotnie bez akompaniamentu organowego (określenie „Chorał” = jednogłosowy śpiew liturgiczny). Ponieważ od czasów reformacji istotnym stał się śpiew w nabożeństwie luterańskim, dlatego nie ma nabożeństwa ewangelickiego bez pieśni śpiewanych przez zbór. Dziś chorały luterańskie śpiewane są z akompaniamentem  organowym.

[2] Tak w XVI wieku nazywali katolicy księży ewangelickich ze względu na określenia ksiąg symbolicznych, że duchowny ewangelicki jest „Minister Verbi Divini” – „Sługą Słowa Pańskiego.”

[3] Ks. Piotr Artomiusz (Krzesichleb) ur. 26 lipca 1552, studiował w Wittenberdze (1577), ordynowany na księdza, był proboszczem                   w Węgrowie i był duszpasterzem luteran w  Warszawie, następnie w Kryłowie nad Bugiem jak również w kościele Marii Panny w Toruniu (1586-1609). Nie lubiany przez warszawskich luteran z powodu ugodowych skłonności w stosunku do reformowanych („filipista”).                Był, bowiem współautorem Konfesji Sandomierskiej. Zmarł w Toruniu dnia 2 sierpnia 1609 r. i pochowany niedaleko zakrystii w kościele Marii Panny w Toruniu.

[4] Ks. Jerzy Trzanowski (Gregorius Tranoscius) ur. 9 kwietnia 1591 r. w Cieszynie. Ochrzczony przez słowackiego seniora ks. Tymoteusza Łowczanego. Sam podawał swoje słowiańskie pochodzenie jako „Teschiniensis Silesius” = „ cieszyński Ślązak”. Uczęszczał do liceum w Guben (Gubin), a następnie do gimnazjum w Kołobrzegu..Studiował przez 5 lat w Wittenberdze. Potem krótko był nauczycielem gimnazjalnym w Pradze. W dniu 21 kwietnia 1616 r. został ordynowany w Oławie przez ks. superintendenta Samuela Heinitusa. W latach 1616-1625 duszpasterzował w Wałaskim Międzyrzeczu (Morawy). W latach 1625-1627 był proboszczem przy kościele św. Mikołaja w Bielsku (obecnie katedra rzymsko-katolicka Diecezji Bielsko – Żywieckiej), w latach 1627-1631 był kaznodzieją dworskim  na Słowacji, a następnie w latach 1631-1637 w Świętym Liptowskim Mikulaszu (Słowacja), gdzie umarł i został pochowany w roku 1637. Był jednym z największych luterańskich poetów, pieśniarzy i teologów. On był wówczas prawdziwym Europejczykiem. Z jego Cithary zawierającej ponad 1000 pieśni, modlitw i hymnów liturgicznych śpiewali Słowacy (aż po dzisiejsze czasy, do niedawna), Morawianie, Czesi i Polacy (w Wiśle do początku XX wieku). Stąd nazwany został „słowiańskim Lutrem” (Por. ks. dr. Andrzej Wantuła: „Ks. Jerzy Trzanowski. Życie i Twórczość”)

[6] Patrz Śpiewnik Ewangelicki z roku 2002: ŚE 964/1. ŚE 370)

[7] Ks. Gustaw Manitius, ur. w Płocku 28 września 1823 r., studiował w Dorpacie 1843-1846 r., ordynowany 10 maja 1846 r., wikariusz w Kaliszu, administrator w Kleszczowe i Przasnyszu, proboszcz w Łodzi i w Warszawie, radca Konsystorza, superintendent diecezji warszawskiej 1878-1895, oraz generalny superintendent 1895-1904 r Ceniony i szanowany przez wiernych Kościoła, zmarł 14 maja 1904 r. Ks. Gustaw Manitius przetłumaczył na język polski m.in. Mały Katechizm ks. dr. Marcina Lutra, Historię Kościoła prof. dr. Kurtza, pracował nad przekładem Nowego Testamentu z r. 1881, pracował w Komisji Spiewnikowej, był tłumaczem Agendy z roku 1889. Jako pierwszy wprowadził w Łodzi polskie wieczorne nabożeństwa.  Był świadomym Polakiem, ale bez tendencji antyniemieckich, czy antyrosyjskich. Ks. superintendent generalny Gustaw Manitius ma wielkie zasługi dla polskości Kosciola Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce

[8] ŚE 967 Codzienna Modlitwa Liturgiczna (tzw. „Liturgia Godzin”).

[9] ŚE 371

[10] Patrz ŚE 961 strona 1338, a więc druga forma zakończenia nabożeństwa luterańskiego.

[11] Eduard Kneifel: Geschichte der Evangelisch=Augsburgischen Kirche in Polen str. 77-80.

[12] Ks. Karol Michejda, ur. w Albrechcicach pow. Cieszyn, dnia 27 X 1880 r., ord. 2 VII 1905 r., wikariusz w Skoczowie, proboszcz w Krakowie do roku 1922, profesor Teologii Praktycznej UW Wydziału Teologii Ewangelickiej, zmarł 31 lipca 1945 i pochowany w Wiśle „Na Groniczku”.

[13] Strażnica Ewangeliczna Nr 24 (342) str. 380.

[14] Miedzykościelna Komisja Śpiewnikowa powołana w roku 1997: ks. Jan Gross – przewodniczący, ks. Jan Cieślar – wiceprzewodniczącyks. Adam Malina – sekretarz, Czlonkowie: ks.dr  Włodzimierz Nast., ks. Karol Macura, ks. Grzegorz Giemza, ks. Jan Hause, mgr.inż. Tadeusz Sikora, inż. Józef Król, Ja Śliwka, Ludwik Twardzik, Zbigniew Zalewski (+), ks. biskup Zdzislaw Tranda, ks. senior Jan Wacławek, ks. senior Kazimierz Sucharek, ks. senior Bogusław Kokotek, ks. Roman Raszka, ks. biskup senior Wilhelm Stonawski, ks. biskup Jan Niedoba, ks. Wiesław Szpak i Józef Podola. Podkomisja do opracowania część śpiewnika „Życie chrześcijańskie”: ks. biskup Tadeusz Szurman, ks. dr Piotr Szarek, ks. Adam Malina, ks. Karol Macura, ks. senior Jan Wacławek i ks. Roman Lipiński.

15. Np. więcej modlitw eucharystycznych oprócz modlitw starkościelnych z Didache, śpiewana także przez zbór Modlitwa Pańska, czy wprowadzenie modlitwy zwanej „Anamnezą” po Słowach Ustanowienia.

[16] Patrz Śpiewnik Ewangelicki z roku 2002 str. 1324.

[17] Bogusław Sidzina urodził się w Hażlachu, dnia 27 listopada 1922 r. w rodzinie katolickiej, z zawodu był krawcem i organistą miejscowego kościoła katolickiego. Po zerwaniu w Kościołem Rzymsko-Katolickim kilka lat uczęszczał na nabożeństwa do kościoła ewangelickiego w Hażlachu, a od roku 1975 został organistą kościoła Jezusowego w Cieszynie. Z własnej i nieprzymuszonej woli oficjalnie w Święto Reformacji, dnia 31 października 1976 r. wstąpił do Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w Święto Reformacji, dnia 31 października 1976 r. po kazaniu reformacyjnym w kościele Jezusowym w Cieszynie. Szczególnie zajmował się liturgią. Wraz z ówczesnym wikariuszem w Cieszynie ks. Janem Grossem (1973-1978) opracował i wydał trzy częściowe zeszyty liturgiczne p.t. „Melodie liturgiczne nabożeństw ewangelickich dla księży i organistów. ” Zmarł nagle w Cieszynie, dnia 12 lutego 1980 r. i pochowany został na cmentarzu ewangelickim w Hażlachu.

[18].   Nad  opracowaniem i ręcznym, a potem i zapisem komputerowym zarówno tekstów jak melodii w układzie jednogłosowym pracowali: ks. Jan Gross, ks. Tadeusz Szurman, ks. Adam Malina, ks. Grzegorz Giemza, mgr Jan TACINA (+) z Bielska-Białej i Andrzej Londzin z Czechowic Dziedzic.

[19] Komisja: mgr Marek Pilch, mgr Adam Rajczyba, oraz grupa kompozytorów, organistów i muzyków z kraju i zagranicy – patrz Choralnik cz.1.

[20] Komisja: ks. Jan Gross, mgr Ewa Bocek-Orzyszek, mgr Henryk Orzyszek, mgr Mirosław Bliwert. Współpracowali uprzednio: ks. biskup Tadeusz Szurman, mgr Jan Tacina (+), mgr inż. Tadeusz Sikora i inni.

[21] Członkowie: ks. radca Grzegorz Giemza (sekretarz), ks. biskup Mieczysław Cieslar, ks. biskup Tadeusz Szurman, radca Wilhelm Lorek i kurator Ludwik Twardzik.

ROK KOŚCIELNY W LITURGII LUTERAŃSKIEJ NA PODSTAWIE ROKU KOŚCIELNEGO 2010/2011
[Niniejsze opracowanie może służyć jako wejście liturgiczne podczas słowa powitalnego na początku liturgii nabożeństwa. Opracował ks. Jan Gross na prośbę Centrum Misji i Ewangelizacji w Dzięgielowie. Opracowanie to będzie włączone do rozważań na każdą niedzielę i święto roku kościelnego, które ukaże się w Wydawnictwie CME - "WARTO".]

Część I

1 styczeń: „Wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez Niego Bogu Ojcu.” Kol 3,17

W liturgii jest to podwójne święto: „Święto imienia JEZUS” (SE 964 – 14)  i „Nowy Rok” (SE 964 – 15). Wcześniej w liturgii naszego Kościoła, podobnie jak w ogóle w liturgii Zachodniego Kościoła, obchodzono „Święto imienia JEZUS” jako że w imieniu Jezus rozpoczynamy rok kalendarzowy. W imieniu Jezus mamy też wszystko rozpoczynać i kończyć w tym nowym roku życia. Każdy dzień życia i pracy powinniśmy rozpoczynać w tym najświętszym imieniu, które dane zostało ludziom przez Boga i Ojca naszego. Nie ma bowiem innego i większego imienia pod niebem ponad imię Jezus. „W tym imieniu znajdziesz niebo, wybawienie, hojność łask.” Dlatego wielki Reformator Ks. dr Marcin Luter radzi chrześcijanom: „Rano wstawszy (…), wieczorem gdy idziesz spać, przeżegnaj się znakiem krzyża świętego i powiedz: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. …”

2 styczeń: Druga Niedziela po Narodzeniu Pańskim (SE 964 – 16): „Ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.” J 1,14b

Święta narodzin Pana Jezusa pozwoliły nam na nowo ujrzeć Jego chwałę jaką obdarzony został przez Ojca. Ta chwała pokazana nam była przez aniołów, ubogich pasterzy, ale i proroka, prorokinię, ludzi nabożnych. Tę chwałę jaką ma Syn od Ojca ujrzeli także ludzie uczeni w Piśmie przebywający w świątyni. Ze względu na Ewangelię tego dnia można uznać tę niedzielę za święto rodziny, które bierze swój początek od tej świętej rodziny z Nazaretu, która w czasie pielgrzymki do Jerozolimy zgubiła 12 -  letniego Jezusa. Tę niedzielę można obdarzyć tytułem: „Zgubiony, poszukiwany i znaleziony”. To dotyczy życia każdego człowieka, który zgubił w pielgrzymce życiowej Jezusa. Jeżeli będzie On przez nas tylko poszukiwany to okaże się także znaleziony, jak sam zresztą powiedział: „Szukajcie, a znajdziecie”!

6 styczeń: Święto Epifanii – Objawienia Pańskiego (SE 964 – 17). „Ciemność ustępuje, a światłość prawdziwa już świeci.” 1J 2,8b                                                                          Święto Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego mówi o trzech mędrcach, poganach  ze Wschodu, którzy szukali Jezusa i których do Niego prowadziła światłość z nieba, dziwna gwiazda, poprzez pałac królewski w Jerozolimie, aż do ubogiej stajenki w Betlejem. Nie w bogactwie ale w największym ubóstwie znaleźli tego, którego poszukiwali. A gdy Go znaleźli, wrócili do swego domu już inną drogą, omijając pałac królewski. Każdy bowiem kto w życiu znalazł Jezusa powinien iść inną drogą, „drogą nową i żywą” (Hbr 10,20).

Święto Epifanii jest Świętem Misji Zewnętrznej. W Kościele Ewangelickim od dziesiątek lat zbierano ofiary na misję zewnętrzną. Chciejmy to nadal kontynuować, gdyż tak wiele ludzi na świecie, ale także w naszej Ojczyźnie, potrzebuje naszej konkretnej, wymiernej  pomocy, aby znaleźć swojego Zbawiciela.

9 styczeń: Święto Chrztu Pańskiego (1 Niedziela po Epifanii) (SE 964 – 18): „Ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi.” Rz 8,14

Kościół w ten dzień wspomina objawienie się Syna Bożego już nie jako dzieciątko, ale jako trzydziestoletniego człowieka, który wkracza do Jordanu podczas chrztu Janowego, aby tu znowu objawiła się chwała Boża. W tym ważnym wydarzeniu objawienia się w Jezusie prawdziwego Syna Bożego bierze udział cała Trójca Święta: Syn Boży stojący w rzece Jordan, nad nim Duch Święty w postaci gołębicy i głos z nieba mówiący: „Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem” (Mt 3, 17).

16 styczeń: 2. Niedziela po Epifanii (SE 964 – 19) „Zakon został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa.” J 1,17

W Jezusie objawiona została pełna prawda Boża. Z tej prawdy możemy się radować. Niedziela ta mówi o Jezusie, który jest dawcą prawdziwej radości. Dlatego dzisiaj śpiewamy: „Radość jest w Tobie” (SE 817), bo tylko On może nas rozradować w naszym smutku i niedoli życia ziemskiego. Apostoł Paweł nawołuje: „Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się.” (Flp 4,4). Dlatego śpiewamy także: „Jezu ma radości”. W Nim jest radość nieprzemijająca i szczęście trwałe.

18 – 25  styczeń: Rozpoczyna się Ekumeniczny Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan (SE 964 – 97) pod hasłem z Dziejów Apostolskich 2,42:

Trwali oni w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i na modlitwach

W tych dniach od na całym świecie chrześcijanie różnych wyznań odwiedzają się wzajemnie, wspólnie słuchają Słowa Bożego i wspólnie się modlą do tego samego Boga i Zbawiciela, bo są ochrzczeni tym samym jednym chrztem w imię Trójcy Świętej. Niestety, jeszcze nie nadeszła  pora wspólnego świętowania Eucharystii – Wieczerzy Pańskiej – Sakramentu Ołtarza, a przecież to należy do trwania w nauce apostolskiej, we wspólnej modlitwie i w chrześcijańskiej wspólnocie, w chrześcijańskiej społeczności. Hasło tegorocznego tygodnia modlitwy porusza problem prawdziwej sukcesji apostolskiej, która polega nie tylko na nakładaniu rąk na wybranych do Służby Pańskiej, ale także i na wiernym trwaniu w nauce apostolskiej.

23 styczeń: 3. Niedziela po Epifanii (SE 964 – 20): „Przyjdą ze wschodu i z zachodu, z północy i z południa, i zasiądą w Królestwie Bożym.” Łk 13,29                                                 Niedziela ta mówi  o Jezusie jako Zbawicielu pogan. Jezus przyszedł aby zbawić nie tylko to co zginęło z domu izraelskiego, ale On przyszedł aby zbawić cały świat, także świat pogan, aby i oni poznali swego Zbawiciela. Bo Bóg chce, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Nikt Mu nie jest obojętny i nikt nie jest obcy. Dlatego do całego świata posłał Swojego Jednorodzonego Syna.

25 styczeń: Dzień Nawrócenia Apostoła Pawła (SE 964 – 83): „Jak miłe są na górach nogi tego, który zwiastuje radosną wieść, który ogłasza pokój, który zwiastuje dobro, który ogłasza zbawienie, który mówi do Syjonu: Twój Bóg jest królem.” Iz 52,7

To słowo będzie się powtarzało przez cały rok, gdy będziemy wspominali tych, których Bóg posłał w ten świat, aby nieśli całemu światu zbawienne poselstwo o Jezusie Chrystusie. Prorok mówi, że mili są Bogu, ale i ludziom ci, którzy zwiastują radosną wieść o Jezusie Chrystusie, którzy ogłaszają pokój, który Jezus przyniósł na ten świat. On daje nam lepszy pokój niż ten świat, gdyż On sam stał się naszym pokojem.

Znamienne, że w ten dzień na całym świecie, we wszystkich Kościołach każdego roku  kończy się Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan. Znaczy to, że wszyscy chrześcijanie zobowiązani są na wzór Saula nawrócić się do Jezusa Chrystusa i stać się nowymi ludźmi, jak Saul – Paweł stał się przez nawrócenie nowym człowiekiem na podobieństwo Jezusa Chrystusa. Bo tylko serce nawrócone do PANA może w innym świetle oglądać drugiego człowieka, który przez chrzest i wiarę należy do tego samego Pana i Zbawiciela.

30 styczeń: 4. Niedziela po Epifanii (SE 964 – 21): „Pójdźcie i oglądajcie dzieła Boże: Przedziwnymi okazują się pośród synów ludzkich!” Ps 66,5

Niedziela ta obdarza Pana Jezusa tytułem: „Władca sił i przyrody”.  Jemu bowiem jest dana wszelka moc nie tylko na niebie, ale i na ziemi. On jest Panem nieba i ziemi. Jemu posłuszne są wszystkie moce ziemskie i niebieskie. Takim Go widzimy dzisiejszej niedzieli i jako takiemu oddajemy Mu wszelką część i chwałę teraz i na wieki wieków. Dlatego hasło tej niedzieli zaprasza nas byśmy poszli do Niego, zbliżyli się ku Niemu i oglądali dzieła Boże jakie mają miejsce na tym świecie. My zazwyczaj widzimy tylko to co jest złe. Niestety, środki przekazu najczęściej przekazują nam złe wiadomości: rozwody, nienawiść, morderstwa, nieszczęścia, a rzadko kiedy szczęśliwą matkę z dzieckiem, szczęśliwą rodzinę chrześcijańską, wiele dobra, które ludzie ludziom wyświadczają, każdą pomocną dłoń wyciągniętą do potrzebujących, dotkniętych nieszczęściem. Dlatego dziś Bóg mówi do nas: „Pójdźcie i oglądajcie … przedziwne dzieła … pośród synów ludzkich!”

Luty

2 II: Święto Ofiarowania Pańskiego – Oczyszczenie Marii Panny [SE 84]: Gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna Swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi.” Ga 4,4-5

W tym dniu według polskiej tradycji liturgicznej, która zawsze pielęgnowana była na Śląsku Cieszyńskim kończy się zasadniczo okres Bożego Narodzenia. Święto to przypada na czterdziesty dzień po Bożym Narodzeniu i obchodzone było w Jerozolimie od IV wieku.  Tego dnia obchodzimy Święto Oczyszczenia Marii Panny w świątyni Jerozolimskiej. O wydarzeniu tym mówi Ewangelia (Łk 2,22-38) jako o niezwykłym spotkaniu Syna Bożego z ludźmi, którzy długo oczekiwali owo spotkanie. Jest to pierwsze z trzech świąt tzw. „maryjnych” obchodzone także przez luteranizm. W ten dzień stosujemy białą lub niebieską barwę liturgiczną i śpiewamy pieśni o światłości, ponieważ Jezus Chrystus nazwany został w dzisiejszej Ewangelii „światłością dla oświecenia pogan”.

6 II: 5 Niedziela po Epifanii [SE 22]: „Nie sądźcie przed czasem, dopóki nie przyjdzie Pan, który ujawni to, co ukryte w ciemności, i objawi zamysły serc; a wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga.” 1.Kor 4,5b

Niedziela ta określa Jezusa jako „Pana historii”.  Nie do nas należy sąd, lecz do tego, który jest sędzią żywych i umarłych. On, gdy powtórnie przyjdzie wtedy rozstrzygnie wszelkie nasze problemy, niejasności i zawiłości.  Nasza ludzka natura podpowiada nam abyśmy robili porządek z tymi, którzy oddalili się od Chrystusa, ale „Pan historii” jest innego zdania. On pozwala aby pszenica i kąkol rosły wespół, a dopiero gdy On przyjdzie odzieli jedno od drugiego, złych od dobrych, wierzących od niewierzących, sprawiedliwych od niesprawiedliwych. Gdzie indziej Pan Jezus powiada: „Pomsta do mnie należy!” Dlatego Apostoł Paweł mówi: „Przeto nie sądźcie przed czasem, dopóki Pan nie przyjdzie Pan, który ujawni to, co ukryte w ciemności i objawi zamysły serc; a Wtedy każdy otrzyma pochwałę od Boga” (1 Kor 4,5b).

13 II:  Ostatnia (6) Niedziela po Epifanii [SE 23]: „Nad tobą zabłyśnie Pan, a jego chwała ukaże się nad tobą.” Iz 9,7

Jeszcze raz Kościół przypomina nam o tej światłości, która z nieba przyszła, aby oświecić każdego człowieka. Ostatnia Niedziela po Epifanii obchodzona każdego roku niezależnie od ilości niedziel po Epifanii w danym roku, poświęcona jest Przemienieniu Pańskiemu. Wszystkie teksty zawierają teksty lub myśli z Święta Przemienienia Pańskiego (6.08.). Na zakończenie czasu epifanijnego jeszcze raz ukazana jest chwała i światłość Chrystusa. Uczniowie na górze Tabor mówią do przemienionego Pana: „Dobrze nam tu być”, ale Jezus mówi: „Wstańcie, nie lękajcie się” i zejdźmy na ziemię do codziennych obowiązków, tam gdzie wre życie i tam gdzie Pan panów odda życie za cały świat, aby go uwolnić w ten sposób od tego co ziemskie i grzeszne. On mówi i do nas, którym nieraz jest tak dobrze w określonym środowisku: „Wstańcie”, idźcie pełnić to co wam przykazałem.

20 II: 3. Niedziela przed Postem zwana też Septuagesimae tzn. „Siedemdziesiątnica”. [SE 24]: „Nakłoń, Boże mój, swojego ucha i usłysz! Nie dla naszej sprawiedliwości zanosimy nasze błaganie przed Twoje oblicze, lecz dla obfitego twojego miłosierdzia.” Dn 9,18

Jest to pierwsza z trzech niedziel przed czasem pasyjnym, okresem który według starego układu roku kościelnego nie jest już okresem epifanijnym, ale też nie jest czasem pasyjnym. Kolor liturgiczny jest zielony, a więc kolor nadziei, którego w Kościele jest najwięcej i najdłużej w ciągu roku kościelnego. Tematem tej niedzieli jest „zapłata i łaska”. Mówi o zbawieniu w Jezusie Chrystusie darmo z łaski Jego przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Porusza zasadnicze pryncypium luteranizmu, jak również całego protestantyzmu, którym jest nauka o usprawiedliwieniu darmo z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa niezależnie od uczynków Zakonu przyjęta również we wspólnej deklaracji Światowej Federacji Luterańskiej z Papieską Radą ds. Jedności Chrześcijan Kościoła Rzymsko – Katolickiego w dniu 31 października 1999 r. Ta nauka wg ksiąg symbolicznych luteranizmu jest „articulus stantis et cadentis ecclesiae” tzn. „artykuł stania i upadku Kościoła.” Kościół, który podważa tę naukę upada. Kościół bowiem żyje i stoi wraz z nauką o usprawiedliwieniu darmo z łaski Bożej przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

24 II: Dzień Apostoła Macieja [SE 83]: „Jak miłe są na górach nogi tego, który zwiastuje radosną wieść, który ogłasza pokój, który zwiastuje dobro, który ogłasza zbawienie, który mówi do Syjonu: Twój Bóg jest królem.” Iz 52,7

Kościół wspomina w ten dzień apostoła Macieja, który przez Apostołów po wniebowstąpieniu Pana Jezusa został wybrany na następcę w gronie apostolskim tego, który Pana Jezusa zdradził i wydał. Po raz pierwszy w historii młodego Kościoła, po przemówieniu Apostoła Piotra do 120 osób i po modlitwie wybrano w tajnym głosowaniu jednego z dwóch kandydatów do apostolatu i posługiwania w zborze i Kościele. Jest to więc pierwszy prawzór wszelkich wyborów w Kościele.

27 II: 2. Niedziela przed Postem – Sexagesimae, czyli dokładnie: „Sześćdziesiątnica” [SE 25]: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych.” Hbr 3,15                    Niedziela ta poświęcona jest Słowu Bożemu i mówi o Bożej czworakiej roli i ziarnie Słowa Bożego, które przynosi owoc tylko z ¼ zasiewu. Stąd wszystkie niepowodzenia Kościoła. Choć ziarno jest dobre i zdrowe, choć siewca je dobrze zasiał, to jednak rola okazała się w ¾ złą rolą. Tak też pozostało aż po dzień dzisiejszy. Mimo tego mamy siać: „siej, choćbyś plonu nie widzieć miał.” Do nas należy siew, a Bóg daje wzrost. Jesteśmy więc współpracownikami Bożymi w sianiu Słowa Bożego.

Marzec

5 III: Niedziela Przedpostna – Estomihi [SE 26]. Jej nazwa pochodzi od pierwszego słowa łacińskiego introitu (Ps 31): „Esto mihi in Deum protectorem ” – „Bądź mi skałą obronną…” (Ps 31,3 c). „Oto idziemy do Jerozolimy, i wszystko, co napisali prorocy, wypełni się nad Synem Człowieczym.” Łk 18,31

Jest ona bezpośrednim przygotowaniem do czasu pasyjnego, do Wielkiego Postu, który rozpoczyna się zawsze w środę po tej niedzieli. Hasło tygodnia wskazuje nam na to gdy cytuje słowa samego Zbawiciela: „Oto idziemy do Jerozolimy”. Teraz z dnia na dzień będziemy zbliżali się do Jerozolimy, w której dokonają się wielkie sprawy dla zbawienia ludzkości. Dlatego od dawien dawna czytany jest w Kościele w tę niedzielę hymn Apostoła Pawła o miłości, który ukazuje nam wielką miłość Bożą objawioną światu w Jezusie Chrystusie, który poszedł do Jerozolimy, aby złożyć na krzyżu największą ofiarę świata.

9 III:  Dzień Pokuty i Modlitwy (Środa Popielcowa) [SE 27]: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz.” 1 Mż 3,19b

W ten dzień, zgodnie z uchwałą Synodu Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w Polsce, obchodzimy ogólnopolski Dzień Pokuty i Modlitwy. Nazwa „Środa Popielcowa” bierze się stąd, że w średniowieczu w ten dzień z prochu  spalonych bazi (palm!) poświęconych rok wcześniej w Niedzielę Palmową, posypywanego w wiekach od IV do X popiołem głowy publicznie pokutujących grzeszników, którzy byli uprzednio ekskomunikowani (ex comunio), czyli wyłączeni z udziału w Komunii Św. (karność kościelna!). W średniowieczu przyjęto ten zwyczaj czynienia popiołem na czole wiernych znak krzyża z jednoczesnym wypowiedzeniem słów biblijnych: „Pamiętaj człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Proch jest symbolem ludzkiego przemijania, ale też symbolem pokuty. W Starym Testamencie (por. Ps 51) pokutujący grzesznicy ubrani w wór pokutny siedzieli w popiele. W pierwotnym Kościele od Środy Popielcowej rozpoczynał się także czas katechumenatu dla katechumenów przygotowujących się do Chrztu Świętego, który odbywał się w nocy z Wielkiej  Soboty na Wielkanoc.

Wielkanoc w Kościele Zachodnim zawsze poprzedzona była postem. Dlatego w Środę Popielcową rozpoczyna się w Zachodnim Kościele Chrześcijańskim „WIELKI POST” zwany także w protestantyzmie „CZASEM PASYJNYM” od łacińskiego słowa „PASSIO” – „Męka”, a więc rozpamiętywanie męki Pana naszego Jezusa Chrystusa. Określenie tego czasu jako „POST” znalazło się także od czasów Reformacji w luterańskim roku kościelnym, zwłaszcza na Śląsku Cieszyńskim. Rozpoczyna się on 6 i pół tygodnia przed Wielkanocą  i liczy 46 dni. Natomiast we Wschodnim Kościele post rozpoczyna się 8 tygodni przed Wielkanocą.

Ponieważ niedziele nie są rozpamiętywaniem męki Pańskiej, lecz przygotowaniem do Chrztu Świętego i według tradycji chrześcijańskiej niedziela nie może być dniem postu i pokuty (stąd na Śląsku Cieszyńskim i w Warszawie, oraz w Łodzi dawniej, tzn. do lat siedemdziesiątych ub. stulecia nawet w Poście w niedziele, księża zakładali na togę także białą komżę. Dopiero gdzieś od 20, 30 laty zaniechano tego!), dlatego w Kościele Ewangelickim, podobnie jak i w innych Kościołach we wszystkie tygodnie czasu pasyjnego, zwłaszcza zaś  w każdy piątek czasu pasyjnego, poświęcano na rozpamiętywanie męki Pańskiej, czytano Pasję z 4 Ewangelii, a w Kościele Katolickim urządza się tzw. drogę krzyżową, gdzie przy  kolejnych stacjach „drogi krzyżowej” rozważa się mękę Pańską. Tak pozostało po dzień dzisiejszy. Kolorem liturgicznym Środy Popielcowej i czasu pasyjnego jest kolor fioletowy, kolor powagi i pokuty.

Wszystkie niedziele „w Poście” (w czasie pasyjnym), oprócz Niedzieli Palmowej, w Kościele Luterańskim biorą swą nazwę od pierwszego łacińskiego słowa introitu.

13 III. – 1. Niedziela w Poście (Czasu Pasyjnego) [SE 29]: „Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie.” 1 J 3,8b

Pierwsza Niedziela Postu zwanego też czasem pasyjnym nazywa się INVOCAVIT ( Ps 91,15). W tę niedziele rozważa się praprzyczynę grzechu i powód śmierci Pana Jezusa, którym są szatańskie pokusy. Ap. Paweł: „Zapłatą za grzech jest śmierć” (por. tez Rz 5,12-21). Tę śmierć Pan Jezus poniósł nie za swoje, lecz za grzechy całego świata – moje i twoje także.

20 III – 2. Niedziela w Poście (Czasu Pasyjnego) [SE 31]: „Bóg daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł.” Rz 5,8 Druga Niedziela Postu  nazywa się REMINISCERE (Ps 25,6). Zanim przyszliśmy na ten świat i kiedy byliśmy grzesznikami, Bóg nas już umiłował i darował światu i za świat Swojego umiłowanego Syna. On stał się sługą Pana, sługą Bożym, uniżył samego siebie, aby nas zbawić. Dlatego niedziela ta wzywa nas abyśmy o tej prawdzie pamiętali i ją rozppamiętywali (Reminiscere)

25 III – Zwiastowanie Marii Pannie. [SE 85]: „Gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna Swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi.” Ga 4,4-5

Na 9 miesięcy przed narodzeniem Pana Jezusa obchodzone jest w Kościele zwiastowanie Marii Pannie wcielenie się (inkarnacja) i narodzenie Jezusa Chrystusa (Bóg stał się człowiekiem). Tę inkarnację szczególnie mocno podkreśla teologia luterańska. Dlatego dawniej to święto luteranie obchodzili  szczególnie uroczyście na Śląsku Cieszyńskim i w innych dzielnicach Polski (Patrz: Ks. Biskup Samuel Dambrowski, Jego kazania) nazywając je wówczas „Świętem Matki Bożej” (ustna relacja sędziwych, nieżyjących już dzisiaj ewangelików).  Ponieważ ten dzień wypada zawsze w czasie pasyjnym, a nieraz nawet w Wielkim Tygodniu, dlatego też często w wielu Kościołach przenoszone jest na pierwszy tydzień po Wielkanocy, albo w Kościołach ewangelickich także na IV Niedzielę w Adwencie.

Bóg we właściwym czasie przez młodą Dziewicę o imieniu Maria posłał na ten świat Swojego Syna i w ten sposób Bóg stał się człowiekiem. W ciele Marii nastąpiła tzw. „unia hypostatyczna” –  natura Boska złączyła się z naturą ludzką w osobie Syna Bożego, a więc „Bóg stał się Człowiekiem”. Marcin Luter powiada, że Maria urodziła nie tylko prawdziwego Człowieka, ale i prawdziwego Boga, dlatego Kościół luterański w swych księgach wyznaniowych w pełni zaakceptował uchwałę trzeciego soboru efeskiego z roku 431 o Marii Pannie jako o Matce Bożej (Theotokos, Dei Gentrix – Bogarodzicy).                                                               Kościół Ewangelicko – Augsburski, czyli Luterański obchodzi od wieków trzy święta maryjne mające swe korzenie w Biblii (2 II, 25 III, 2 VII).

27 III – 3. Niedziela w Poście (Czasu Pasyjnego) OCULI [SE 33]: „Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego.” Łk. 9,62

Niedziela ta  nazywa się OCULI (Ps 25,15-16). W średniowieczu nazywana była też: „Dominica scrutinium” czyli: „Niedziela egzaminacyjna” – pierwszym dniem próby dla katechumenów. Lekcja podaje nam zwięzły wykład etyki chrześcijańskiej, którą chrześcijanie mają wprowadzać w życie.  Niedziela ta daje nam także do przemyślenia problem pójścia za Jezusem Chrystusem i naśladowania Go w cierpieniu i chwale. Problem ten nie tylko poruszył ale i wspaniale naświetlił już w średniowieczu Tomasz z Kempis (Thomas Hemerken, Thomas Hämerken, Thomas van Kempen), urodzony ok. 1380 roku w Kempen niedaleko Kolonii,  w niewielkiej książce p.t. „O naśladowaniu Chrystusa” („De imitatione Christi’), która znajduje się w wielu domach ewangelickich i którą na bieżąco można kupić w księgarniach ewangelickich i katolickich. Zachęcam do przeczytania jej i głębokiego przemyślenia zawartych tam treści duchowych.